Jak szybko poczuć się lepiej?

Jak szybko poczuć się lepiej?

cc: Eliot, Flickr.com Nie wiem jak Ty, ale ja w pierwszej kolejności zwracam uwagę na to, co jest nie tak, co jest inne, co się nie zgadza… Także skanując swoje ciało na pierwszy plan wysuwają się miejsca, które bolą. Dziś zaproponuję Ci coś odwrotnego – poszukaj w swoim ciele miejsca lub miejsc, które czują się wyjątkowo dobrze. Mają na przykład dużo radości, ekscytacji albo spokoju.Zeskanuj teraz swoje ciało od czubka głowy aż do stóp w poszukiwaniu takich miejsc.Ja zauważam szczególnie takie jedno miejsce i od razu uśmiech pojawia się na mojej twarzy.Zatrzymuję się w tym miejscu, swobodnie oddycham i zanurzam się w tym uczuciu. A następnie staram się je wzmocnić, a potem rozlać po całym ciele tak, by cały mój środek ograniczony skórą na zewnątrz był tym wypełniony…Chwilę jeszcze w tym trwam 🙂 Ciekawe, że źródła lepszego samopoczucia mamy tak blisko siebie.Jak często z tego...
Dobry początek dnia

Dobry początek dnia

Co robię na dobry początek dnia? 1. Dla ciała: szklanka ciepłej wody, prysznic, kilka ćwiczeń, ciepłe (!) śniadanie. 2. Dla duszy: chwila modlitwy / medytacji / kontemplacji. 3. Dla serca: zapisanie za co jestem wdzięczna, co kocham. 4. Dla umysłu: określenie celu/intencji na ten dzień, przypomnienie sobie moich celów. Już słyszę, jak myślisz: „Aż tyle zrobić rano? Nie mam na to czasu!” Ja też nie mam 😉 Mimo to prawie codziennie decyduję się zrobić jedną, dwie, kilka rzeczy z tej listy i wtedy świat jakoś bardziej mi sprzyja przez cały dzień 😉 Dla mnie to dobra inwestycja! A co Ty robisz dla siebie rano? Fot. cc: Temari 09,...
Syndrom Otwartej Szuflady

Syndrom Otwartej Szuflady

Kiedy w polu mojego widzenia znajduje się otwarta lub niedomknięta szuflada nie mogę w pełni skupić się na innych sprawach. Jeśli zajmę się czymś innym – myśli uparcie powracają do niej, jak muchy do słodkiego cukierka. To może trwać sekundy, minuty, godziny, dni. Tak długo, aż szuflada zostanie zamknięta… ufff. Znasz to? Nazywam to SOS, czyli Syndrom Otwartej Szuflady. Czym jest Syndrom Otwartej Szuflady? Jest to takie zadanie lub projekt, który został rozpoczęty i … wisi gdzieś tam i nie wiadomo co z nim dalej zrobić. Wisi i się kisi 🙂 To otwarta pętla, czyli coś, co ma początek, a nie ma końca, przez co staje się czarną dziurą do której wpadają różne różności (czas, energia, myśli, entuzjazm itd.) i nic z tego nie wynika. Efektów brak. To niezałatwione sprawy. Niedokończone to i tamto. Co robić z tymi otwartymi szufladami? 1. Spisz wszystkie niedokończone, niezałatwione sprawy, które są Twoimi „otwartymi szufladami”. 2. Zaznacz lub wykreśl te, które niniejszym postanawiasz zakończyć, do czego potrzebna jest tylko Twoja decyzja (np. że jej książki nie będziesz dalej czytać). 3. Ustal kolejność zajmowania się kolejnymi (wg priorytetów, łatwości itp.) 4. Wyobraź sobie czas i miejsce zajęcia się pierwszą z „szuflad” (to ważne, więcej o tym tutaj) 5. Zrób to. Wykreśl. Zajmij się kolejną. i tak do końca listy. Daj znać, jak Ci poszło!   Fot: cc:  reverend+heef,...
Jak najszybciej zrobić to, co masz do zrobienia?

Jak najszybciej zrobić to, co masz do zrobienia?

Fot. Darwin Bell, flickr Parę godzin temu usiadłam do komputera, żeby napisać post o pewnym eksperymencie, który mi się spodobał i który chciałam też wdrożyć. Tak, czas przeszły jest tu na miejscu, bo od tamtej pory popłynęłam… po falach internetu w kierunkach zbyt wielu, aby o nich teraz pisać. Kiedy się ocknęłam przypomniało mi się co jest kluczowe, aby pracować bardziej efektywnie:  1. Wybierz jedno zadanie.2. Przestań robić inne rzeczy. Wyłącz wszystko, co nie jest potrzebne do wykonania tego zadania. Najlepiej odłącz się też od internetu, wyłącz telefon. (sic!)3. Pracuj nad wybranym zadaniem. Rób to do skutku. Tak długo, aż...
Skąd się bierze prawdziwa motywacja?

Skąd się bierze prawdziwa motywacja?

Fot. Steve-h – away until Jan 10, Flickr Lubię myśleć, że źródłem najsilniejszej motywacji i największych osiągnięć jest MIŁOŚĆ.To Miłość sprawia, że wysilam się nawet wtedy, gdy nie mam już sił, że zrobię więcej, pójdę dalej, postaram się bardziej. Albo że w ogóle coś zrobię.   Choć z drugiej strony lęk ma też sporą siłę motywowania… Nie jestem w stanie policzyć ile razy zrobiłam coś, bo się czegoś bałam. A Ty? Znasz historię matki, która podniosła samochód, aby jej przygnieciony syn mógł się wydostać spod niego? To dla mnie najdoskonalsza metafora siły motywacji płynącej z Miłości.  Czy lęk dałby tej matce tyle samo siły? Co Cię motywuje?Miłość czy Lęk? Mam nadzięję, że mnie –...