by Marta Waszczuk |
Bronnie Ware pracowała jako pielęgniarka w hospicjum. Większość życia towarzyszyła ludziom w ostatnich tygodniach przed śmiercią. Twierdzi, że bliskość śmierci zawsze był katalizatorem niezwykłego rozwoju tych osób. I choć każdy przeżywał wiele emocji, od zaprzeczania przez strach, złość, żal, kolejne zaprzeczanie, to w końcu każdy docierał do miejsca akceptacji tego, co ma się wydarzyć. Kiedy Bronnie pytała o to, czego najbardziej żałują w swoim życiu, najczęściej wymieniane były następujące sprawy: 1. Żałuję, że nie miałam odwagi żeby żyć tak jak ja chciałam, a nie tak jak inni oczekiwali tego ode mnie. Tego ludzie żałowali najczęściej. Przy końcu swojego życia ludzie patrzyli wstecz i widzieli ilu swoich marzeń nie spełnili. Większość z nich nie spełniła nawet połowy marzeń i umierała ze świadomością, że stało się tak, bo podjęli takie a nie inne decyzje. Nie zostawiaj spełniania marzeń na ostatnią chwilę. Realizuj je po drodze, bo kiedy zacznie pogarszać się Twoje zdrowie będzie już na to za późno. Zdrowie daje WOLNOŚĆ – mało kto zdaje sobie z tego sprawę, dopóki go nie straci. 2. Żałuję, że pracowałam tak ciężko. Możesz uprościć swoje życie i dokonywać świadomych wyborów. Dzięki temu zaczniesz wydawać mniej i będziesz mieć więcej przestrzeni w swoim życiu na to, co czyni Cię szczęśliwą. 3. Żałuję, że nie okazywałam swoich prawdziwych uczuć. Wiele osób ukrywało swoje uczucia, aby nie narażać się nikomu i mieć „święty spokój“. W rezultacie nie żyły pełnią życia i nie stały się tym, kim mogły się stać. Dla wielu skończyło się to chorobą wynikającą ze zgorzknienia i żalu. Nie mamy wpływu na reakcje innych. Wiele osób może najpierw być zdziwionych i zaskoczonych Twoją szczerością. Jednak...
by Marta Waszczuk |
Zauważyłaś czytając książki, jak wiele z nich jest dedykowanych komuś?Jak sie czujesz czytając taka dedykację? Dla mnie jest to czasem wzruszający albo podnoszący na duchu moment. Chwila zetknięcia sie z czymś wiecej niż książka, która trzymam w rękach. Dotknięcie nieuchwytnego.Jest to moment tak ulotny, ze zapominam o nim natychmiast. Jednak pozostawia we mnie ślad jak tajemnica, która poznałam na chwile i zaraz o niej zapomniałam. Dedykowac można nie tylko książki.Każdą pracę, każdą czynność, projekt, dzień bądź godzinę zycia możesz zadedykować komuś. Zatrzymaj się. Odetchnij głęboko.Pomyśl komu zadedykujesz ten dzień.I już. Ps. Tego posta dedykuję mojej Mamie. cc: Corie Howell,...
by Marta Waszczuk |
Rzucam Ci wyzwanie: Zrób to, co zawsze chciałaś, ale nigdy dotąd tego nie zrobilaś.Spróbuj czegoś nowego, o czym zawsze marzyłaś, żeby zrobić. To moze być na przykład jazda na rolkach, blogowanie, pisanie książki, pójście na masaż, windsurfing, jazda konna, albo wspinaczka na ściance. Lepienie w glinie, malowanie, fotografowanie, gra miejska, medytacja, joga, nordic walking, nurkowanie, latanie na paralotni, szybowcem, skok na bungee lub spadochronowy, kurs tańca, napisanie wiersza. Albo coś zupełnie innego. Zrób to i napisz do mnie jak było.Masz na to 30 dni.Odważysz się? cc: Josiah Mackenzie,...
by Marta Waszczuk |
Nowy pomysł to twór niezwykle delikatny, łatwo go zranić, zniszczyć, zabić. Wystarczy nawet jedna myśl, taka jak na przykład te poniżej: Nie jestem wystarczająco dobra… Jestem za młoda na to Jestem za stara na to Nie dam rady Nie mam dość pieniędzy Nie umiem tego robić Na pewno mi sie nie uda Nie jestem jeszcze na to gotowa Po prostu wiem, ze to nie zadziała Trzeba sie nad tym jeszcze zastanowić Gdyby to było dobre, ktoś musiałby wpaść na to wcześniej z tym będzie tylko kłopot Nie dam sobie rady To nie zadziała w Polsce To pewnie będzie zbyt drogie Ktoś inny na pewno zrobi to lepiej Następnym razem gdy tak pomyślisz pomyśl ODWROTNIE! cc: bandita,...
by Marta Waszczuk |
John Wooden żył prawie sto lat. Nazywano go „Czarodziejem z Westwood”, ponieważ pod jego przewodnictwem akademicka drużyna koszykówki UCLA dziewieć razy zdobyła mistrzostwo ligi akademickiej. W sumie w czasie 27 lat, gdy był trenerem, jego drużyna odniosła 620 zwycięstw. Jego zdaniem sukces to spokój duszy, który jest bezpośrednim rezultatem zadowolenia z tego, ze zrobiło sie wszystko, aby stać sie najlepszą możliwą wersją siebie. Przez wiele lat tworzył swoją Piramidę Sukcesu, w której zawarł wszystko, bez czego jego zdaniem nie zbudujemy trwałego sukcesu. U jej podstawy znajdują sie: 1. Pracowitość i pilność„Sukces podróżuje w towarzystwie ciężkiej pracy. Nie ma trikow i dróg na skróty.” 2. Entuzjazm„Wkladaj serce w to co robisz. Inspiruj innych.” 3. Lojalność„Wobec siebie i tych, którym przewodzisz. Miej szacunek wobec samej siebie.” 4. Współpraca„Ze wszystkimi osobami, na rożnych poziomach. Pomagaj innym. Przyjmuj ich punkty widzenia.” 5. Przyjaźń„Pochodzi z wzajemnego szacunku, poważania i oddania.” Na tych pięciu dyscyplinach buduje sie kolejne poziomy, aby w końcu osiągnąć sukces. O nich następnym razem. Fot. John Wooden na swoich 96 urodzinach. Źródło:...
Ostatnie komentarze