5 razy spytaj „dlaczego?”

5 razy spytaj „dlaczego?”

 Rys.  crystaljingsr, Flickr Kiedy trafisz na problem zatrzymaj się i 5 razy spytaj „DLACZEGO?” To jedna z technik stosowanych w KAIZEN [więcej o Kaizen] i Six Sigma.Polega na tym, żeby zadawać pytanie „dlaczego?” do kolejnych symptomów problemu tak długo, aż trafimy na pierwotną jego przyczynę. I dopiero nią się zająć, tzn. znaleźć rozwiązanie dla tej pierwotnej przyczyny. Jak to zrobić?1. Zapisz problem na kartce. To pozwoli Ci doprecyzować go oraz skupić się na nim w pełni.2. Spytaj „dlaczego ten [problem] się pojawia?” i zapisz tę [przyczynę 1] na kartce, poniżej pierwotnego [problemu].3. Ponownie spytaj „dlaczego ta [przyczyna 1] się pojawia?” i zapisz odpowiedź, czyli [przyczynę 2] na kartce, poniżej [przyczyny 1]. 4. Wracaj do kroku nr 3 do momentu, aż uzyskasz pierwotną przyczynę problemu. To czasem będzie mniej, a czasem więcej razy niż pięć. Przykład:Wracasz do domu z pracy i niespodziewanie Twój samochód gaśnie.1. Dlaczego samochód zgasł?– bo zabrakło benzyny2. Dlaczego zabrakło benzyny?– bo nie zatankowałam w drodze do pracy3. Dlaczego nie zatankowałam w drodze do pracy?– bo nie miałam pieniędzy4. Dlaczego nie miałam pieniędzy?– bo wydałam wczoraj wszystkie na zakupach5. Dlaczego wydałam wczoraj wszystkie na zakupach?– bo chciałam sobie poprawić humor6. Dlaczego chciałam sobie poprawić humor?– bo nie dostałam awansu na który liczyłam7. Dlaczego nie dostałam awansu na który liczyłam?– bo nie angażuję się w 150% w moją pracę8. Dlaczego nie angażuję się w 150% w moją pracę?– Bo nie lubię tego, co robię. I dopiero rozwiązaniem tego problemu możemy się zająć…Ale to już inna historia...
Pytanie dnia – jak osiągnąć satysfakcję?

Pytanie dnia – jak osiągnąć satysfakcję?

Rys. Vectorportal/Flickr  Pytanie na dziś: Jak sądzisz, co musisz osiągnąć w życiu, żeby było dla Ciebie satysfakcjonujące i dobre oraz żebyś niczego lub prawie niczego w nim nie żałowała? Czasem wyobrażam sobie, że mam już 90 lat i patrzę wstecz na swoje życie, na siebie w mojej obecnej teraźniejszości. Pozwala mi to zobaczyć wiele spraw z innej, szerszej perspektywy. Niektóre problemy i decyzje stają się o wiele mniej istotne, czasem błahe (ostatnie spięcia w pracy etc.), a inne okazują się ważniejsze, niż to na co dzień zauważam (relacje z ludźmi, zdrowie itp.). Taka perspektywa daje mi też przestrzeń na podjęcie ryzyka. Zrobienie czegoś co się boję, co jest poza moją obecną strefą komfortu. Czegoś, co sprawi że w pewnych obszarach ‚urosnę’, co da mi satysfakcję i poczucie, że żyję życiem lepszym niż dobre! Spróbuj i przekonaj się...
Pytanie dnia

Pytanie dnia

Fot. Astig!!/Flickr Oto pytanie na dziś:Jaka myśl sprawi, że poczuję się lepiej? Wiele razy się przekonałam, że to, jak się w danym momencie czuję zależy od tego, jakie myśli pojawiają się w mojej głowie (a swoją drogą ciekawe, dlaczego powszechnie się uważa, że myśli właśnie w głowie są zlokalizowane … przecież ich nikt tam nie widział 🙂 może dlatego że są odbierane przez organy umieszczone w głowie …).… To był właśnie przykład dygresji myśli 🙂Wiele takich dygresji pojawia się „nie wiadomo skąd” i prowadzi nas nie wiadomo gdzie lub niekoniecznie tam, gdzie chciałybyśmy się znaleźć. Niestety. Zadając sobie pytanie „Jaka myśl sprawi, że poczuję się lepiej?” biorę sprawy w swoje ręce i sama zaczynam wyznaczać kierunek, w jakim chcę aby podążało moje myślenie. Zapraszam takie myśli, które poprawią mi nastrój. Wymaga to nieco dyscypliny, to fakt. I jest to wysiłek, który baaaardzo się opłaca. Przekonaj się...
Sześć dziennie

Sześć dziennie

Fot. Digital Nomad/Flickr Od kilku dni ćwiczę coś, co niezwykle poprawiło moją efektywność (nie, nie uczę się obsługi koparki): Przepis na zwiększenie efektywności: Wieczorem (lub rano) wypisz 6 najważniejszych rzeczy, które chcesz osiągnąć następnego dnia (cele, priorytety na ten dzień). Ułóż je w kolejności od najważniejszego do najmniej ważnego. Kiedy będziesz rozpoczynać dzień zacznij od pierwszej i kontynuuj dopóki nie skończysz. Następnie kontynuuj z każdym numerem po kolei.  To, czego nie zrobisz – następnego dnia będzie automatycznie na górze Twojej listy. Rób tak przez 30 dni. Mój komentarz:Już po kilku dniach widzę efekty. Załatwiłam parę spraw, z którymi od dawna zwlekałam. Czasem zaczynam nie od najważniejszej, ale od najprostszej albo najszybszej do zrobienia rzeczy. Dzięki temu mogę ‚odhaczyć’, że już coś zrobiłam. To wzmacnia moją motywację i zwiększa satysfakcję 🙂Kluczowe jest w tym dla mnie skoncentrowanie się na danej rzeczy, co rozumiem jako nie zajmowanie się innymi sprawami dopóki tej nie dokończę. Ta myśl pozwala mi „trzymać się kursu” i nie przeskakiwać na inne zadania/czynności, dzięki czemu szybciej kończę to, co zaczęłam i np. szybciej wracam od fali surfowania w necie (kiedy miałam sprawdzić tylko jedną rzecz, a popłynęłam …)O co chodzi z tymi 30 dniami? O wyrobienie nawyku. Tyle trzeba, żeby się utworzyły i wzmocniły nowe „ścieżki” w naszym mózgu. Potem będzie łatwiej i bez zrobienia tej listy będzie jakby czegoś brakowało…I tego właśnie sobie życzę. I Tobie...

Ile czasu poświęcasz na to co Ważne?

Ostatnie kilka dni zastanawiałam się nad tym, ile czasu poświęcam na to co WAŻNE.Ile spędzam czasu z Ważnymi dla mnie Ludźmi (i z pełną uwagą dla nich), ile czasu zajmują mi Ważne Projekty/Zadania/Sprawy/Myśli. W pracy i w domu… Aż się bałam zapisać to, co wyszło mi z moich przemyśleń. I choć pocieszałam się, że nie da się przez 100% czasu robić rzeczy Ważnych dla mnie, bo inne też są do życia potrzebne, to jednak trudno mi było ustalić zadowalającą dla mnie proporcję, do której bym aspirowała. Wiem, że tu nie ma właściwych i niewłaściwych odpowiedzi, że 10% może być równie dobre jak 60% i w różnych momentach w życiu te proporcje będą wyglądać inaczej… Ale wciąż i wciąż goni mnie myśl, że tak mało mam czasu, że nie chcę go marnować na to, co nieważne. A może najważniejsze z tych przemyśleń jest to, żebym w ciągu dnia kilka lub kilkanaście razy na chwilę się zatrzymała i spytała siebie:„Czy to co robię teraz jest naprawdę WAŻNE?„ Trzymam kciuki. Za właściwe proporcje tego co Ważne i pozostałych spraw. W Twoim życiu. I...