Alfabet inspiracji: G jak … GRA.

Alfabet inspiracji: G jak … GRA.

Czy wszystko GRA? Jaka jest Twoja wewnętrzna GRA? Co Ci w duszy GRA? W jakie GRY lubisz grać? GRA niby ta sama, a za każdym razem inna. W coachingu najbardziej interesuje mnie i inspiruje wewnętrzna GRA, którą każdy z nas prowadzi w zaciszu swojego umysłu. Niezależnie od gry, która aktualnie toczy się na zewnątrz… Wewnętrzna gra często jest kluczem do zwycięstwa w świecie zewnętrznym. To gra, w której walczysz o samą siebie, a Twoimi przeciwnikami są niska samoocena, lęki, wątpliwości, inercja. To ta chwila, kiedy myślisz o tym co chciałabyś osiągnąć, zmienić, zrobić dla siebie. I niemalże w tym samym momencie pojawia się myśl, że ….  się nie nadajesz, nie umiesz tego robić, nie znasz właściwych ludzi, jesteś za młoda lub za stara, za gruba, za głupia, że nigdy, że nie ty, że nie tak … W wewnętrznej grze wygrywasz wtedy, gdy wiesz czego pragniesz i nie dajesz się rozproszyć tym deprymującym myślom. Wtedy, gdy wystarczająco długo potrafisz skupić uwagę na myśleniu i robieniu tego, co Cię wzmacnia i przybliża do Twojego celu. Życzę Ci, abyś jak najczęściej wygrywała w tej grze. Fot.  Neal, Flickr.com...
Alfabet inspiracji: F… jak flow

Alfabet inspiracji: F… jak flow

Flow występuje wtedy, gdy robisz coś co jednocześnie umiesz robić naprawdę dobrze, choć jest to dla Ciebie wyzwanie, bo zadanie jest trudne. Czyli: FLOW = wysokie umiejętności + bardzo trudne zadanie Flow to stan, w którym: czas  zwolnił lub przestaje istnieć, bo Ty całkowicie zatracasz się w tym, co robisz i … po prostu płyniesz przez kolejne etapy wyzwania przez cały czas trwania zadania odczuwasz przyjemność samo działanie jest dla Ciebie satysfakcjonujące, niezależnie od efektów bez znudzenia zajmujesz się tym kolejny i kolejny raz, a potem znowu kiedy rośnie Twój poziom umiejętności rośnie też trudność zadania możesz sama inicjować robienie tego oceny innych dotyczące tego co robisz nie mają wpływu na Twoje samopoczucie lubisz siebie bardziej niż zwykle trudności tylko Cię motywują do pokonania ich. Niektórzy osiągają stan flow, gdy: rozwiązują trudne zadanie logiczne przygotowują prezentację z wynikami za ostatni kwartał obrabiają zdjęcia, aby wydobyć z nich maksimum piękna płyną kajakiem z nurtem krętej rzeki i są cały czas skupieni na tym, by przepłynąć kolejny zakręt projektują wnętrze piszą wiersz gotują obiad z 5 dań wspinają się na skałkach grają w gry A Ty? W jakich trzech sytuacjach odczuwasz Flow, czyli przepływ? Chcesz wiedzieć więcej? 3 sposoby na szczęście Co szczęśliwe i spełnione kobiety robią inaczej? Czujesz przepływ? fot. Leo Reynolds,...
Alfabet inspiracji: E jak … efektywność

Alfabet inspiracji: E jak … efektywność

Lubię E jak efektywność. Dlaczego? Bo lubię doskonalenie i samodoskonalenie. Pasjonuje mnie szukanie sposobów na ulepszanie siebie i świata wokół. A czym jest efektywność? Efektywność = efekty / nakłady Wynika z tego, że efektywność rośnie, gdy: przy tych samych  nakładach masz coraz lepsze efekty te same efekty osiągasz przy coraz mniejszych nakładach. W jakich obszarach swojego życia chciałabyś być bardziej efektywna? Co możesz zrobić, aby tak się stało? A co chcesz przestać robić? Starając się o zwiększanie efektywności pamiętaj o… ekologii swojego życia. Ekologii szeroko rozumianej, wykraczającej poza segregowanie śmieci i oszczędzanie wody. Ekologii Twojego życia wewnętrznego. Ekologii celów. Ekologii myślenia. Ekologii działania. Czyli dbaniu o to, by Twoje myśli i działania były dobre zarówno dla Ciebie, jak i ludzi wokół Ciebie. O to, by nie szkodzić sobie i innym. Ćwiczenie na dziś: Zatrzymaj się w biegu. Rozejrzyj dookoła siebie. Wyobraź sobie, jakbyś w brzuchu miała balonik i napełnij go powoli. I wypuść z niego powoli powietrze. Zrób to kilka razy. Jak te kilka chwil wpływa na Ciebie? Chcesz wiedzieć więcej? Czy jesteś proaktywna? 4 rzeczy które warto zapisać, aby poprawić jakość życia Jakie jest najważniejsze prawo wszechświata? Im mniej, tym więcej Syndrom Otwartej Szuflady Jak najszybciej zrobić to, co masz do zrobienia?   fot. Leo Reynolds,...
Alfabet inspiracji: D jak … dyscyplina

Alfabet inspiracji: D jak … dyscyplina

Dzisiaj literka D i … dyscyplina. Dyscyplina, czyli robienie, tego, co sobie zaplanowałaś nawet wtedy, gdy nie masz na to ochoty. Wielu mądrych i wielu bogatych mówi, że to fundament sukcesu. A Ty co o tym sądzisz? Na ile potrafisz zachować dyscyplinę w swoich działaniach? Masz cel i plan realizacji? Pora przystąpić do działania. Dyscyplina najczęściej sprawia, że z czasem to działanie zamienia się w nawyk. A nawyki wymagają już mniej energii. To trochę jak ze startem rakiety, kiedy ponad 80% paliwa jest zużywana na oderwanie się od Ziemi, a kiedy już jest się na orbicie, to już dodatkowa energia nie jest potrzebna, żeby się poruszać. Ćwiczenie: Pomyśl o jednej rzeczy, która, gdybyś ją zaczęła robić (lub przestała robić) miałaby niesamowicie pozytywny wpływ na Twoje życie. W jakim stopniu jesteś gotowa to zacząć/przestać robić? (na przykład w skali 0-10) Co lub kto może pomóc Ci w utrzymaniu dyscypliny wdrożenia tego, dopóki nie stanie się to Twoim nawykiem (21 do 40 dni)? Powodzenia! Chcesz wiedzieć więcej? Co robisz, jeśli czegoś naprawdę chcesz? Wyzwanie na 30 dni Ile trzeba, by polepszyć swoje życie 37 razy?   fot. Leo Reynolds,...
Alfabet inspiracji: C jak CEL

Alfabet inspiracji: C jak CEL

Litera C nie zostawia mi wiele przestrzeni na zastanawianie: C jak CEL i cena, którą trzeba ponieść za realizację tego celu. Skoro czytasz tego bloga wiesz pewnie, że warto stawiać sobie cele. Co to daje? Przede wszystkim wprawia Cię w ruch. Bycie w ruchu jest kluczowe, bo nawet jeśli nie udaje się osiągnąć celu, do którego się dąży, to wiele rzeczy „przy okazji” się wydarza. Czasem są to nawet ważniejsze rzeczy niż to, co było początkowym celem. Jak w przypadku pszczoły, której celem jest zbieranie nektaru i pyłku kwiatów, a przy okazji zapyla ona rośliny, co tak naprawdę okazuje się nawet ważniejsze , niż zbiór zapasów jedzenia dla ula (służy „większemu dobru”). Przypominasz sobie podobną sytuację z Twojego życia? Kiedy „przy okazji” robienia czegoś wydarzyło się coś ważniejszego? Otóż to! To, o czym rzadko się wspomina  w kontekście osiągania celów jest … cena. Cena, za osiągnięcie celu. Rzadko się zdarza, by dążenie do celu nie było związane z inwestycjami – nie tylko pieniędzy, ale i czasu, energii czy uwagi. Ceną może być też rezygnacja z czegoś (telewizji, słodyczy, wolnego weekendu). Myśląc o celu niemalże automatycznie przeliczamy sobie w głowach, czy opłaca się angażować Jeśli z wyliczeń wynika, że nasz zysk (materialny lub niematerialny) będzie na satysfakcjonującym poziomie – zabieramy się za to, a jeśli nie – rezygnujemy lub zaczynamy bawić się w zwlekanie/odkładanie realizacji celu. Pomyśl teraz o celu, który chcesz osiągnąć. Jaką cenę musisz zapłacić, aby go zrealizować (stwórz dwa scenariusze: optymistyczny i pesymistyczny)? W jakim stopniu od 0 do 10 jesteś gotowa, aby tę cenę zapłacić? Jeśli to nie jest 10, to co by sprawiło, aby to...