Lektura (nie tylko) na długi weekend

Lektura (nie tylko) na długi weekend

Ostatnio skończyłam czytać niezwykle inspirującą książkę Gretchen Rubin zatytułowaną „Projekt Szczęśliwy Dom. Lektura obowiązkowa dla tych, którzy pragną uczynić ze swego domu oazę przytulności, ciepła i czułości”.  Kto by nie chciał stworzyć takiej oazy w swoim domu, niech nie czyta dalej, kto chce – niech czyta, bo to lektura w sam raz na długi weekend :)) Podoba mi się podejście Gretchen do szczęścia. Jej nie chodzi o to, żeby wyjechać w daleką podróż, robić lub przeżyć coś niezwykłego, wydać mnóstwo pieniędzy. Proponuje podejście cudownie proste i praktyczne – skupienie się na małych zmianach, na prostych, codziennych sprawach. Takich jak uważne żegnanie się ze swoją rodziną i witanie się z każdym, gdy wraca do domu, spędzanie czasu z córkami, unikanie pijawek emocjonalnych, sprzątanie półka po półce, chłonięcie miłych zapachów, robienie miłych uczynków. „Coś w sam raz dla mnie” – myślałam wiele razy w czasie lektury, skrzętnie notując cytaty i wskazówki. Gretchen opisuje swój projekt „Szczęśliwy dom” miesiąc po miesiącu – od września do maja – gdy pracowała nad zmianą siebie (nie innych!), aby czuć się szczęśliwsza w swoim domu. Jak się zapewne domyślacie gdy ona się zmieniała – inni wokół też się zmieniali… Każdy miesiąc miał temat przewodni (np. małżeństwo, rodzicielstwo, czas, wnętrze, ciało, rodzina), w każdym tygodniu realizowała jedno postanowienie w obszarze tego tematu.  Książka nie jest poradnikiem, ale choć opisuje historię i przemyślenia jednej osoby, to poznanie jej było dla mnie źródłem inspiracji. Ty i ja też możemy stworzyć swój osobisty projekt szczęście. Gretchen podpowiada nam pytania, które pomagają wybrać swoje własne postanowienia do takiego projektu: 1. Co sprawia, że czujesz się dobrze? Z jakich czynności czerpiesz frajdę,...
Jak zyskać więcej spokoju i energii?

Jak zyskać więcej spokoju i energii?

Czasem trzeba z czegoś zrezygnować, aby pojawiło się miejsce na coś nowego. Moje TOP 5 spraw, z których warto zrezygnować od zaraz, by poprawić jakość życia i zyskać więcej spokoju i energii to: 1. NarzekanieWyobrażam sobie wiele ciekawszych sposobów na miłe popołudnie z przyjaciółmi niż siedzenie i narzekanie na to, co jest nie tak jak bym chciała. Praca, rząd, zdrowie, korki, komunikacja miejsca i wiele, wiele innych spraw. Zanurzenie się w taką rozmowę jest jak pływanie w bagnie – nawet jak już z tego wyjdziemy to pozostaje nieprzyjemne uczucie…Jak zrezygnować? Unikać osób narzekających i tematów do narzekania. A jeśli sama jesteś inicjatorką takich rozmów – zrób sobie listę 5 tematów do rozmowy wolnej od narzekania. I jak tylko się złapiesz na narzekaniu – zmień temat. 2. PlotkowaniePlotki są jak cukiereczki – przyjemne, choć niezdrowe. Lubię zasadę, aby mówić o każdym tylko to, co nie popsułoby naszych relacji gdyby ta osoba przez przypadek usłyszała co o niej mówię.  Jak zrezygnować? Zacząć unikać osób plotkujących, a jeśli same jesteśmy częścią problemu – stworzyć sobie strategię działania gdy plotki pojawiają się na horyzoncie. 3. Martwienie sięZnam takie osoby, które jak tylko rano wstaną zastanawiają się czym by się tu pomartwić. Jeśli należysz do nich polecam Ci książkę Dale’a Carnegie „Jak przestać się martwić i zacząć żyć”. Jedną myśl szczególnie zapamiętałam z tej książki: ponad 90% rzeczy jakimi martwią się ludzie nigdy się nie wydarza. Po co zatem marnować życie na martwienie się nimi? 4. Obwinianie i usprawiedliwianie sięCzęsto gdy coś się nie uda w pierwszym odruchu szukamy winnych. Lub usprawiedliwiamy się, gdy to my jesteśmy winne. Co nam to daje? Być może...
Pięć minut, które zmienią Twój dzień na lepsze

Pięć minut, które zmienią Twój dzień na lepsze

O tej porze roku prawie bezboleśnie mogę wstać pięć minut wcześniej niż potrzebuję. Słońce wschodzi wcześnie, jest już jasno. Ale żeby mi się chciało to zrobić potrzebuję mieć ważne PO CO? Coś, co będzie dla mnie ważniejsze niż poleżenie te dodatkowe 5 minut w łóżku (które jest dla mnie bezcenne ;)). Oto parę inspiracji co możesz zrobić jeśli wstaniesz 5 minut wcześniej rano: poćwiczyć (wiadomo jak dobre to ma skutki na samopoczucie, zdrowie i wygląd, a jednak mało kto stosuje tę wiedzę w praktyce…) przeczytać coś inspirującego, co wprawi Cię w dobry nastrój na cały dzień zapisać 20 rzeczy, za które jesteś wdzięczna przyrządzić sobie coś smacznego i pożywnego na śniadanie posiedzieć w ciszy  zaplanować cały dzień, który przed Tobą uważnie pooddychać, do brzucha określić swoją intencję lub najważniejszy cel na dany dzień zrobić porządek w torebce … lub coś innego, ważnego pod jakimś względem dla Ciebie, na co zazwyczaj nie masz czasu w ciągu dnia. A Ty co byś dopisała do tej listy?  Przeczytaj jeszcze: 7 pytań na śniadanie Jak szybko poczuć się lepiej? Błyskawiczna motywacja fot. DeusXFlorida, flickr.com  ...
6 zasad lepszych niż diety

6 zasad lepszych niż diety

Zamiast diet wolę codziennie kierować się zasadami żywieniowymi, dzięki którym diety już nie są potrzebne. Ostatnio zainspirowało mnie 6 zasad zdrowego żywienia profesora Bergera, założyciela Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji w SGGW, znanych jako 6U: 1. Urozmaicanie – posiłków, aby nie były jednostajne odżywczo i smakowo. Mi osobiście pomaga tu kierowanie się kolorystyką – lubię mieć zawsze kilka kolorów na talerzu. 2. Umiarkowanie – w jedzeniu i piciu. Do uczucia sytości, albo tuż przed. Jedzenie małych ilości pożywnych produktów. 3. Unikanie produktów, które szkodzą. Dla mnie oznacza to przede wszystkim nadmierne ilości białej mąki, cukru, tłuszczy zwierzęcych. A także stresu i używek. 4. Uregulowanie – pór jedzenia posiłków. Mój dziadek, który jest emerytowanym wojskowym zawsze twierdził, że młodzi rekruci po przyjściu do wojska nabierali krzepy dzięki temu, że posiłki były o stałych porach (nawet jeśli ich wartości odżywcze lub smakowe pozostawiały wiele do życzenia…). 5. Uprawianie sportu – niekoniecznie od razu siłownia czy basen. Spacer, bieg do autobusu, mycie okien, noszenie ciężkich zakupów i taniec też się liczy 6. Uśmiech! Im więcej, tym lepiej. Do innych, do siebie, zawsze i wszędzie. Te ostatnie dwa punkty najbardziej mi się podobają. I przypominają, że jesteśmy całością, że wszystko jest ze wszystkim powiązane, a jedzenie nie kończy się na połknięciu tego, co przed chwilą było na widelcu. Życzę Ci...
Wiosenne oczyszczanie

Wiosenne oczyszczanie

Tak, oficjalnie ogłaszam nadejście wiosny. I skoro mamy ją już z nami na pełen etat, to pora zrobić wiosenne czyszczenie: szaf, mieszkania, skóry, ciała, głowy i projektów. Przyznaję bez bicia, że przez ostatnie miesiące trochę się tego nazbierało… Jak możesz oczyścić swoje życie na wiosnę? Oto kilka podpowiedzi na początek: 1. Szafa, czy inne miejsce, gdzie przechowujesz swoje ubrania.Po pierwsze wyciągnij z niej wszystko.Po drugie odłóż wszystko, w czym nie chodziłaś od roku lub dłużej lub jest sprane, dziurawe, zniszczone.Po trzecie przymierz (!!!) to, co zostało i włóż do szafy tylko to, naprawdę pasuje na Twoją obecną figurę.Nie zostawiaj czegoś, bo „przyda się”, bo w 99% przypadków już się nie przyda. Nie Tobie.To, czego nie schowałaś z powrotem do szafy posegreguj: do wyrzucenia / do oddania / do sprzedaży. Aha! Z dodatkami, bielizną, skarpetkami i butami zrób to samo.Jeśli sama nie masz siły lub pewności co odrzucić, poproś o pomoc w selekcji kogoś komu ufasz w sprawach stylu. 2. Twoje miejsceWybierz jedno pomieszczenie tam, gdzie mieszkasz. Nastaw minutnik na 10 minut i z pudełkiem w ręku pozbieraj wszystko, co leży na wierzchu. Tak, WSZYSTKO, co nie jest schowane do szuflady/szafy etc. Odstaw pudełko. To, co będzie Ci w ciągu miesiąca potrzebne – odnajdziesz w pudełku. To, czego nie użyjesz – wyrzuć / oddaj / sprzedaj. 3. SkóraZrób sobie peeling twarzy i całego ciała. Nie kupuj żadnych nowych kosmetyków. Wykorzystaj te, co masz. Jak nie masz – zajrzyj do kuchennej szafki i weź to co Ci się nawinie i będzie pasowało do Twojego nastroju – cukier, sól, kawa, otręby, płatki owsiane. Improwizuj. Nie lubisz improwizować? Poszukaj przepisu na domowy peeling...
strona 3 z 2412345...1020...ostatnia »