Alfabet inspiracji: N jak … nie…

Alfabet inspiracji: N jak … nie…

Na początku wyłania się samo NIE.NIE definiujące to co jest.Jak?Określając, czym to NIE jest. Przez określenie granic figura nabiera kształtów.Wyłania się z tła. Okazuje się, że NIE bywa bardzo pożyteczne.Na przykład jest podstawą kroczenia swoją drogą.Im lepiej wiesz, dokąd idziesz, tym częściej mówisz NIE temu, co Cię rozprasza.Nie dajesz się omamić temu, co Cię prowadzi w innym kierunku niż związany z Twoim celem. Mówisz NIE innym, żeby powiedzieć sobie … TAK. NIE dzięki swoim właściwościom jest doskonałe samo w sobie.A można do niego dodać jeszcze więcej doskonałości i otrzymać … NIE…doskonałość.Niedoskonałość. I tak jak trudno nie myśleć o różowych słoniach, bez wyobrażenia sobie różowych słoni, myślenie o niedoskonałości przywołuje doskonałość. NIE w tym przypadku daje nam wolność…by zamiast dążyć do doskonałości, które czasem paraliżuje wszelkie działania, tworzyć rzeczy, które doskonałe nie są. Ale stworzyć je. Zrobić coś, czego nie robiło się wcześniej. Przekroczyć lęk. Zacząć działać.I zaakceptować, także swoją, NIEdoskonałość. fot. Daniela Vladimirova,...
Alfabet inspiracji: M jak … minimalizm

Alfabet inspiracji: M jak … minimalizm

Minimalizm. Na czym polega?To filozofia stawiająca istnienie ponad posiadanie.Tworzenie nad konsumowanie.Dawanie nad branie. Kiedy starcza Ci mniej i po prostu nie potrzebujesz już więcej. I świadomie rezygnujesz z nadmiaru, bo starcza Ci to, co już masz.To stan, w którym czujesz obfitość i wdzięczność za to, co jest. Kiedy skupiasz się na tym, co dla Ciebie naprawdę ważne, co daje Twojemu życiu SENS i po prostu rezygnujesz z całej reszty, która powoduje pośpiech, stres i przeładowanie. W minimaliźmie mniej oznacza więcej.Masz mniej, a dzięki temu przedmioty przestają Cię posiadać. Tak, dobrze przeczytałaś: przedmioty przestają Cię posiadać, bo przecież posiadanie każdego przedmiotu wiąże się z czasem potrzebnym na korzystanie z niego, utrzymywanie go, sprzątanie, dbanie o niego.Rzeczy przestają mieć znaczenie. Przestajesz gonić za tym by mieć więcej, a zaczynasz odkrywać swoją esencję, podążać za tym co naprawdę dla Ciebie ważne.Masz więcej czasu dla ważnych ludzi.Mniej gonitwy i stresu.Więcej odpoczynku.Więcej wolności. Decydujesz się mniej posiadać. Mniej wydawać. Mniej pracować.Pozbywasz się zbędnych rzeczy. Zbędnych zajęć. Zbędnych relacji. Zbędnych myśli.Oddychasz głębiej.Masz więcej czasu.Żyjesz w swoim tempie. Na swoich warunkach.Robiąc to, co lubisz i ma dla Ciebie Sens.Jesteś spokojna i szczęśliwa. I choć to ścieżka pod prąd, to lubię nią wędrować.Przyłączysz się? fot.  Shandi-lee,...
Alfabet inspiracji: K jak … kaizen

Alfabet inspiracji: K jak … kaizen

K jak Kaizen, czyli doskonalenie krok po kroku. Kaizen to japońska filozofia ciągłego usprawniania, doskonalenia krok po kroku. Powolutku.Nie jest spektakularna, bo zmiany są niewielkie. Przynajmniej w krótkim okresie.Jest za to oszałamiająco skuteczna.A efekty w długim okresie zadziwiają tak jak kula śnieżna, która na początku była tylko kuleczką. Kiedy chcesz coś zmienić możesz to zrobić zgodnie z filozofią małych kroczków. Im trudniejsza wydaje Ci się zmiana, tym mniejsze kroczki poskutkują. Każda zmiana (nawet na lepsze) to źródło stresu. To coś, co wymaga większej energii i samokontroli. Zmiana zmusza nas do wyłączenia autopilota, na którym zazwyczaj funkcjonujemy, i przejęcia sterów w swoje ręce. To podróż w nieznane (co dla naszego mózgu oznacza niebezpieczne!!!). Z powyższych powodów zmiana wywołuje opór. Szukamy sposobów, żeby zmiany nie wprowadzić. Sabotujemy zmianę. Odkładamy na kiedy indziej. Nie znajdujemy dla niej czasu. Zapominamy. Boimy się. Poddajemy. Wracamy do starych przyzwyczajeń. Do automatycznego pilota. duża zmiana = duży opór mała zmiana = mały opór Z kaizen zajdziesz dalej, bo drobnymi kroczkami łatwiej opuścić strefę komfortu i przyzwyczajeń. Nie jest trudnym nauczenie się słówka dziennie, zrobienie jednego przysiadu, napisanie jednego zdania, zjedzenie kęsa mniej, wstanie 3 minuty wcześniej, przeczytanie jednego akapitu, zrobienie porządków w jednej szufladzie. Krok po kroku. W Twoim tempie. Aż stanie się to Twoją drugą naturą. I osiągniesz CEL.Kaizen. Przeczytaj więcej: 10 zasad kaizenKaizen, czyli jak mały krok może Cię zmienić5 razy spytaj „dlaczego?” fot.  wtl photography,...
Alfabet inspiracji: J jak … JA

Alfabet inspiracji: J jak … JA

JA – centrum mojego wszechświata.Jedyna perspektywa, którą tak naprawdę znam. oczy, przez które patrzę,uszy, dzięki którym słyszę,skóra, która odbiera dotyk,kubki smakowe, smakujące słodki, słony i gorzkimózg, łączący impulsy z tych zmysłów w koktajl doznań znanych tylko mnie samej. Ja doświadczam mój świat w sobie jedynie znany sposób.I pamiętam to, co pamiętam tak, jak pamiętam. Dzięki mojemu ostatnio ulubionemu nobliście – Davidowi Kahnemanowi wiem, że moje JA, to tak naprawdę dwie JA [nie, nie mam schizofrenii ;)]. Jedno JA, to JA doświadczające. To ta moja część, która doświadcza tego, co dzieje się tu i teraz. To ono czuje moją radość i mój ból. Drugie JA, to JA pamiętające. Ono tworzy opowieść o tym, co się wydarzyło godzinę, dzień, miesiąc i rok temu. To dla pamiętającego JA robimy zdjęcia, piszemy pamiętniki, kręcimy filmy z Ważnych Chwil swojego życia. A teraz zrób mały eksperyment:Wyobraź sobie swoje najbliższe wakacje – jedziesz w miejsce, o jakim zawsze marzyłaś.Jest tylko jeden haczyk: wiesz już teraz, że na koniec wyjazdu doznasz amnezji, a wszystkie zdjęcia i filmy znikną.W jaki sposób to wpłynie na wybór miejsca, które wybierzesz?Czy dalej będzie to ta sama wymarzona podróż marzeń, czy może jednak nieco inna? Jeśli nie różnisz się od większości ludzi, w takiej sytuacji zdecydujesz się na wakacje, które maksymalizują przyjemność z doświadczenia, a nie pamiętania. Zacznie Ci zależeć na miejscu miłym i komfortowym, a nie na fantastycznych fotkach i opowieściach z podróży dookoła świata (która w czasie trwania momentami jest daleka od przyjemności i komfortu). O tym właśnie kontempluję sobie ostatnio, a teraz Ciebie też do tego zapraszam: czy zachowuję równowagę, pomiędzy moim JA doświadczającym i pamiętającym? Co pokazują...
Alfabet inspiracji: i jak … inspiracja

Alfabet inspiracji: i jak … inspiracja

Przyszła pora na literę i.Alfabet inspiracji nie byłby kompletny, gdyby nie pojawiła się w nim sama inspiracja.Pytania na dziś:Czym jest dla Ciebie inspiracja?Co Cię inspiruje?Kto Cię inspiruje?Jakie obrazy i sytuacje Cię inspirują?Co dają Ci znalezione inspiracje?Jak zmienia się Twój nastrój, Twoje życie, gdy trafiasz na wyjątkową inspirację?W jakich obszarach życia najbardziej potrzebujesz inspiracji? Dlaczego?W jaki sposób możesz zapewnić sobie stały dopływ inspiracji? Dla mnie inspiracje to pokarm duchowy.Trudno byłoby mi bez nich żyć.A dla Ciebie? Przeczytaj więcej: WOW! Sekret szczęścia Czy jesteś proaktywna? Co tam masz? Jaki ślad zostawisz po sobie? Po czym poznajesz, że warto żyć? fot.  Alex Dram,...
strona 3 z 1912345...10...ostatnia »