Czego się nauczyłam w ostatnim roku

Czego się nauczyłam w ostatnim roku

Zbliża się czas podsumowań ostatnim roku. Ja też postanowiłam takowe popełnić. I wyszły mi trzy kategorie: odkrycia [osoby], czego się nauczyłam z przeczytanych książek i nauki życiowe. Kolejność w każdej kategorii przypadkowa Moje odkrycia ostatniego [kategoria osoby]: Ryan Holiday. Dzięki niemu zaczęłam doceniać moją moją pasję czytania. I doszłam do wniosku, że chcę czytać więcej i mieć więcej książek na półkach. Tych przeczytanych i nieprzeczytanych. Papierowych, bo książki analogowe lepiej zapadają mi w pamięć. Dzięki książkom stale, choć w niedostrzegalny sposób moje życie się zmienia. Na lepsze. Pozwalają mi korzystać z wiedzy wielu osób mądrzejszych ode mnie i oszczędzić lata nauki. Uczą myśleć, pokazują jak funkcjonuje świat. Ryan był dyrektorem marketingu, pracował z kilkoma autorami bestsellerów, co roku czyta kilkaset książek, sam napisał trzy, i ma dwadzieścia sześć lat. Oto do czego może doprowadzić czytanie 😉 Amy Porterfield. Jest dla mnie jak Nigella Lawson (nawet podobnie apetyczna z wyglądu), tylko zajmuje się marketingiem online, a nie gotowaniem. Lubię słuchać jej głosu w podcaście, z którego zawsze się czegoś nowego uczę. Do prawie każdego odcinka ma genialne materiały do pobrania. W jej głosie słychać uśmiech. I ma fioła na punkcie dawania wartości klientom, czego przykładem są nie tylko same odcinki podcastu, ale i wspomniane materiały dodatkowe do nich. Elizabeth Gilbert. Absolutnie fenomenalna!!! W tym roku wydała książkę „Big Magic. Creative living beyond fear“ – o procesie twórczym. Od niej się dowiedziałam (słuchając podcastu oczywiście), że mogę tworzyć „na męczennika“ w bólach, trudzie i tak dalej. Albo odkryć, jaki sposób tworzenia sprawia mi radość i podążyć tą drogą. Dzięki temu podejściu inna fenomenalna kobieta, czyli Brene Brown, stworzyła zalążek nowej książki 1 w zupełnie nowy sposób....
3 pytania do planowania wymarzonej przyszłości

3 pytania do planowania wymarzonej przyszłości

Chcesz, żeby Twoja przyszłość była lepsza od przeszłości? Zacznij ją planować. Dziś. Teraz.Wystarczy, że odpowiesz na trzy pytania. I zapiszesz swoje odpowiedzi. 1. Jak chcę, by wyglądało moje życie w przyszłości?Opisz dokładnie jak ma wyglądać Twoje życie prywatne, praca, zdrowie, finanse, relacje, związek i inne obszary ważne dla Ciebie. 2. Co muszę zrobić, aby osiągnąć taką przyszłość?To moment określenia szeregu działań potrzebnych, aby Twoja teraźniejszość w przyszłości stała się taka, jak opisałaś to w odpowiedzi na pierwsze pytanie. 3. Jaki krok wykonam dziś, aby się do tej przyszłości zbliżyć?Kluczem do dotarcia do wymarzonej przyszłości jest działanie już dziś. Wystarczy jeden mały krok. Na przykład jeśli chcesz ćwiczyć regularnie zrób dzisiaj jeden przysiad. Chcesz biegać? Wybierz się na krótki spacer. Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Jaki będzie dzisiaj Twój? fot. Mike Rohde,...
Dlaczego nigdy nie starcza Ci czasu i pieniędzy?

Dlaczego nigdy nie starcza Ci czasu i pieniędzy?

Jak to się dzieje, że: planowany remont trwa dwa razy dłużej i kosztuje dwa razy więcej (lub coś koło tego)?  prawie nigdy nie zdążysz zrobić wszystkiego, co sobie zaplanowałaś (w pracy i w domu)? projekty zawsze się przedłużają? coś, co miało trwać minuty zamienia się w godziny i dnie? Odpowiedź znalazłam w książce Daniela Kahnemana, noblisty, zatytułowanej „Pułapki myślenia”. Pełno w niej perełek i zaskakujących prawd o zawiłościach mojego i Twojego myślenia. Polecam Ci przeczytanie jej w całości. Warto! Jedną z pułapek myślenia okazuje się być złudzenie planowania.Dotyczy ono planów i prognoz, które robimy, szczególnie odnośnie czasu i pieniędzy. Złudzenie planowania oznacza tworzenie planów i prognoz, które są nierealistycznie zbliżone do maksymalnie optymistycznego scenariusza. Inaczej mówiąc, są tworzone z założeniem, że wszystko potoczy się najlepiej jak to możliwie i przy 200% efektywności wszystkich zaangażowanych w ten plan, bez przestojów, opóźnień, niespodzianek. Bez dodatkowych kosztów i niespodzianek. Niestety, taki świat nie istnieje.Życie jest bogate w nieskończone ilości nieprzewidzianych spraw, więc szanse, że nasze prognozy się sprawdzą są praktycznie żadne. No, czasem się to udaje, przez to podtrzymujemy swoje złudzenie planowania. Zła wiadomość może być taka, że świadomość istnienia złudzenia planowania nie „uodparnia” nas na jego działanie. Czyli mimo tego, że wiem, że planując jakieś zadanie zakładam najbardziej optymistyczny scenariusz, nadal to robię. I będę robić. Dobra wiadomość jest taka, że mogę świadomie i z pewnym wysiłkiem wdrożyć „procedury zabezpieczające” mnie przed wpływem tego złudzenia. Na przykład: doliczać 20-50% czasu na zdarzenia nieprzewidziane sprawdzać, ile innym osobom/firmom zajął podobny projekt i na tej podstawie szacować ile to mi zajmie mnożyć budżet razy 2 lub 3 skreślać połowę rzeczy z listy „do...
Jak zdefiniować swój cel, aby go osiągnąć?

Jak zdefiniować swój cel, aby go osiągnąć?

Wielu mądrych ludzi mówi o tym, by zaczynać działania z wizją końca.Ta wizja to jak stacja końcowa naszej podróży. Nasz cel, do którego chcemy trafić. Przy formułowaniu celu mamy co najmniej dwie opcje:1. sformułować swój cel jako coś, czego chcę, np. chcę pojechać na wakacje na Bali,lub2. sformułować swój cel jako coś, czego nie chcę, np. nie chcę zostać w domu na wakacje. Cele działają jak drogowskazy.I teraz pytanie za 100 punktów: Który z nich będzie lepiej mnie prowadził: ten, który wskazuje Bali, czy ten który wskazuje „nie w domu”? Stwierdzenie „nie w domu” to oczywiście pułapka.Próbowałaś kiedyś „nie myśleć o różowych słoniach”, „nie myśleć o różowych słoniach”, „nie myśleć o różowych słoniach”? Ja próbowałam i nie udało mi się W czym tkwi haczyk?Nasz umysł nie potrafi „nie myśleć o różowych słoniach” bez pomyślenia o różowych słoniach Co to oznacza dla Ciebie?Jeśli nie chcesz zostać w domu na wakacje, to określ dokładnie gdzie chcesz się znaleźć zamiast tego.Bo inaczej zostaniesz dokładnie tam, gdzie nie chcesz zostać … w domu. cc: Narisa,...
I kto tu rządzi?

I kto tu rządzi?

Fot. Liz Henry, Flickr Masz czasem wrażenie, jakby kierowały Tobą więcej niż jedna osoba? Że postanawiasz jedno, a potem robisz coś zupełnie innego (lub to, co zwykle…).Dzieje się tak dlatego, że nasz mózg to tak naprawdę 3 mózgi: 1. Mózg tzw. GADZI – pień mózgu – odpowiada za bezpieczeństwo naszego ciała. To dzięki niemu cofamy rękę, gdy wsadzimy ją do gorącej wody, na długo przed tym, gdy o tym pomyślimy. 2. Mózg tzw. EMOCJONALNY – układ limbiczny – odpowiada za nasze emocje i dążenie do tego, by wszystko pozostało takie samo. Gdy czujesz opór przed zmianą, to właśnie mózg emocjonalny wszedł do akcji 3. KORA NOWA – odpowiada za cele, plany, kreowanie wizji przyszłości. Wszystko dzieje się najpierw w umyśle, a dopiero potem w rzeczywistości właśnie dzięki korze nowej. Gdzie jest haczyk? Żeby zaszła zmiana, wszystkie trzy mózgi muszą ze sobą współpracować, „dogadać się”. Nie jest to proste, bo czasem ich cele są sprzeczne. Często 😉 A hierarchia ich działania jest odwrotna niż bym chciała. Bo najważniejszy jest mózg gadzi, potem emocjonalny a na końcu dopiero kora nowa. Oznacza to, że dopiero wtedy, gdy jestem bezpieczna pod względem fizycznym i emocjonalnym mogę zająć się realizacją moich planów. Tylko tyle i aż...
strona 1 z 41234