Jak żyć z wielką ODWAGĄ?

Jak żyć z wielką ODWAGĄ?

Skąd brać wielką odwagę, żeby żyć autentycznie i robić to, na czym nam najbardziej zależy? Odpowiedź znajdziemy w książce Brene Brown, Z wielką odwagą. Jak odwaga bycia wrażliwym zmienia to, jak żyjemy i kochamy, jakimi jesteśmy rodzicami i jak przewodzimy, Wyd. Laurum.  Na czym polega tytułowa wielka ODWAGA? To wychodzenie na arenę życia bez maski ukrywającej prawdę o tym, kim naprawdę jesteśmy. Bez zbroi chroniącej przed ciosami krytyków. To odwaga bycia sobą, prezentowania światu swoich pomysłów bez gwarancji, że będą się podobały. Odsłanianie emocji, doświadczanie porażek, akceptowanie odpowiedzialności za własne myśli, słowa i czyny. To wychodzenie poza strefę komfortu w obszary niepewności. To odwaga bycia WRAŻLIWYM, niedoskonałym, ludzkim. Czym jest wrażliwość według Brene, która bada ją od kilkunastu lat i przeprowadziła na ten temat wywiady z ponad 1200 osób? Wrażliwość to niepewność, ryzyko i narażanie na zranienie własnych emocji. Wrażliwość to bycie prawdziwym.  Przed przeczytaniem tej książki myślałam, że wrażliwość jest słabością. Teraz już wiem, że to mit! Okazywanie własnej wrażliwości wymaga wielkiej ODWAGI. Jest przejawem SIŁY, a nie słabości. To miejsce narodzin miłości, poczucia przynależności, radości, empatii i kreatywności. To źródło nadziei, empatii i autentyczności. Brene twierdzi „Jeśli chcemy, aby nasz cel był jaśniejszy, a życie duchowe bardziej sensowne, wrażliwość jest naszą ścieżką”. Z takiej perspektywy widać, że wrażliwość słabością wcale nie jest. A Ci, którzy są gotowi pokazać się ze swoimi niedoskonałościami i słabościami żyją pełniejszym życiem, są lepszymi przywódcami i rodzicami. Jeżeli masz 20 minut, żeby zapoznać się z najważniejszymi wnioskami z badań Brene o wrażliwości, zobacz jak o tym mówi na konferencji TEDxHouston: Wersja z polskimi napisami: Potęga wrażliwości A jeśli ciekawi Cię, co Brene mówi o...
(na) co liczysz?

(na) co liczysz?

To, co zaczynasz liczyć skupia twoją uwagę. To, na czym skupiasz swoją uwagę wpływa na to, jak się czujesz. To, jak się czujesz kształtuje jakość twojego życia. Wyobraź sobie przez chwilę, że liczysz: Ile pieniędzy brakuje ci do zapłacenia rachunków? Ile osób cię oszukało w życiu? Ile wynoszą twoje długi? Ile zębów wymaga leczenia? Ile masz kilogramów nadwagi? Ilu marzeń nie zrealizowałaś? A teraz wyobraź sobie liczenie: Ile jest spraw, za które jesteś wdzięczna? Ile razy ktoś nieznajomy uśmiechnął się do ciebie? Ilu osobom pomogłaś bezinteresownie? Ile małych cudów cię spotkało dzisiaj? Dzięki ilu osobom możesz zjeść posiłek, który masz na talerzu? Ilu nowych rzeczy się nauczyłaś? Ile książek przeczytałaś? Ila czasu spędziłaś z rodziną? Czy już wiesz jaką różnicę czyni to, co liczysz w swoim życiu? Jaką jedną rzecz możesz zacząć liczyć dzisiaj, która będzie miała znaczenie dla Twojego życia? Fot.  Thomas Hawk,...
5 języków miłości

5 języków miłości

Zdarzyło Ci się kiedyś, że chciałaś coś komuś przekazać, a on tego nie rozumiał? Próbowałaś w ten sposób i inny i … nic? Czasem wynikało to po prostu z mówienia różnymi językami. Nie inaczej zdarza się w miłości. Różne języki miłości? Nieporozumienia wynikające z tego? Owszem. Gary Chapman w swojej książce „5 języków miłości” wyodrębnił pięć podstawowych języków, w jakich ludzie przekazują i odbierają miłość. 1. Słowa docenienia – komplementy, słowa zachęty, wypowiadane w delikatny i czuły sposób. Powiedzenie „kocham Cię” oraz dlaczego tak jest dodaje skrzydeł tym, którzy w tym języku odbierają miłość. 2. Pomaganie – jeśli czujesz się kochana, gdy ktoś robi coś dla lub za Ciebie, to może być Twój język miłości. Nawet, jeśli chodzi o zmywanie czy zrobienie zakupów. Coś, co wymaga czasu, wysiłku, uwagi. Nawet zwyczajne, codzienne czynności, jeśli robione są z radością i miłością mogą stać się czymś znacznie więcej niż obowiązkami. 3. Prezenty – tu nie chodzi o materializm, tylko czas, uwagę i wysiłek poświęcony, aby okazać swoje uczucia ukochanej osobie. O pamiętanie o ważnych dla niej momentach. Nie forma jest zatem kluczem, ale treść, która się pod nią kryje. 4. Dobrze spędzony czas razem – poświęcenie drugiej osobie 100% swojej uwagi. Bez zajmowania się domem, oglądania telewizji, zaglądania do maili, zerkania do telefonu i FB. Dla osób, które posługują się tym językiem czas spędzony razem i słuchanie tego co mają do powiedzenie znaczy o wiele więcej niż czułe „kocham Cię”. 5. Dotyk fizyczny – przytulanie, trzymanie za rękę, buziaki w policzki, głaskanie i oczywiści seks, są w tym języku kluczem do okazywania miłości. To także bycie fizycznie koło siebie, nawet siedzenie blisko...
Wewnętrzna mądrość

Wewnętrzna mądrość

To, co może się wydawać „straconym czasem” często prowadzi do myślenia na głębszym poziomie, rozwijania wewnętrznej mądrości i intuicji, wyłaniania się niezwykłych pomysłów.  Dlatego warto dawać sobie czas na swobodne błądzenie myśli, przebywanie w ciszy, odcięcie się od strumienia informacji z radia/smartfona/itp. i po prostu poprzebywać sam na sam ze swoimi myślami.  Pytanie tylko kiedy mieć ten czas na myślenie, skoro i tak już na nic nie mamy czasu? 1.W czasie dojazdu do pracy.  Sama należę do tych, co lubią wykorzystywać efektywnie każdą minutę. W samochodzie, autobusie, metrze czasem specjalnie zamiast czytania lub słuchania książki zanurzam się w myślenie lub obserwowanie myśli, które pojawiają się w mojej głowie. 2. W poczekalni Czasem się zdarza czekać. U dentysty, fryzjera, w banku, na poczcie. To idealny czas na pozorne niecnierobienie, czyli myślenie 3. W podróży Pociągiem, autobusem, samolotem, samochodem, rowerem. Wyłącz radio, komputer, telefon. Nie czytaj gazety. Popatrz przez okno. Zauważ co się dzieje na zewnątrz. Zauważ, co się dzieje z Twoim ciałem. Zauważ swoje myśli. 4. Na spacerze No wiadomo… Zamiast ze słuchawkami w uszach, wsłuchana w siebie.  A Ty jakie masz sposoby na odkrywanie swej wewnętrznej mądrości? Fot.  elBidule,...
5 sposobów na jesienne dołki

5 sposobów na jesienne dołki

Dnie coraz krótsze, temperatura coraz niższa, słońca coraz mniej … i w tym klimacie przemijania i szarości łatwo popaść w jesienny dołek. Jak się z niego wygrzebać? 1. Gorąca czekoladaTak, to mój osobisty faworyt Pół tabliczki gorzkiej czekolady wrzucam do rondelka z filiżanką mleka. Cały czas mieszam aż się zagotuje (nie lubię kożuchów).  A potem jeszcze mieszam chwilę, aż się zredukuje, aby napój był jedwabisty i gęsty. Wlewam do filiżanki i zjadam łyżeczką 2. Pogodna muzykaWszelkie smuty zabronione. Tylko pogodne dźwięki i radosne rytmy. Sama wiesz, co zadziała u Ciebie… 3. RozmowaSzczególnie, jeśli mamy kogoś w dobrym nastroju w okolicy lub zasięgu telefonu. Dobry nastrój jest zaraźliwy. Tylko trzymaj buzię na kłódkę i nie narzekaj, żeby swojego wirusa „jesiennodołkowego” nie rozprzestrzeniać! 4. RuchSpacer, bieg (choćby do autobusu), jazda na rowerze, hulajnodze lub rolkach, taniec, a nawet wstanie od biurka i pójście do toalety. Rozruszanie mięśni twarzy i układanie ich w uśmiech, choćby Ci nie było do śmiechu też potrafi zdziałać cuda. Spróbuj!5. Coś miłegoMożesz zrobić też cokolwiek innego, co sprawi Ci małą przyjemność. Dla ciała, dla umysłu, dla serca lub dla ducha. Daj znać, jak Ci poszło. fot.  nickwheeleroz,...
strona 6 z 74« pierwsza...45678...203040...ostatnia »