Im mniej, tym więcej

Im mniej, tym więcej

Wiesz pewnie o tym, że należy sobie stawiać cele.Pytanie tylko ile celów potrzebujesz, by osiągać je szybko i skutecznie. Najlepiej jeden. Okazuje się, że im mniej mamy celów, tym lepiej je realizujemy. Badania pokazują, że przy jednym do trzech celów zazwyczaj udaje się zrealizować wszystkie. Przy czterech do dziesięciu celach średnio jeden lub dwa są realizowane. A gdy mamy więcej niż dziesięć celów? Zero! Trochę to przypomina odwrócone przysłowie: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. W wersji z celami brzmiałoby ono raczej: gdy jeden kucharz w sześciu restauracjach gotuje… możesz sobie wyobrazić efekt. No dobrze, a co jeśli faktycznie masz listę pięciu – dziesięciu celów?Jak wybrać ten jeden najważniejszy? Możesz na przykład zastanowić się które cele mają wpływ na realizację pozostałych. Np. cel dotyczący biegania trzy razy w tygodniu może jednocześnie wpłynąć na cel dot. wagi i spędzania czasu z Ważną Osobą (jeśli biegacie razem oczywiście). Warto wybrać cel, który w największym stopniu będzie miał pozytywny wpływ na realizację także pozostałych, których w danym momencie nie masz na celowniku. Życzę Ci, byś przy realizacji swoich celów była skupiona i skuteczna jak laser, a nie rozproszona jak zwykła żarówka cc: cliff1066™, flickr.com, obraz na zdjęciu: Jasper Johns, „Target”,...
Na czym polega potęga celów?

Na czym polega potęga celów?

 Zastanawiałam się ostatnio nad tym, dlaczego cele działają? Dlaczego wszyscy guru od osiągania sukcesu w dowolnej dziedzinie tak podkreślają ważność etapu formułowania celów? Na czym polega ich fenomen, którego wielokrotnie doświadczyłam sama na sobie i w pracy z moimi klientkami? Oto kilka powodów: 1. Cele skupiają uwagę na tym, czego chcesz (a nie czego nie chcesz). A uwaga, obok czasu, jest jednym z Twoich najcenniejszych zasobów. Dzięki temu skupieniu uwagi wiesz w jakim kierunku zmierzasz i wiesz, co chcesz zastać jak tam dotrzesz. 2. Cele wprawiają w ruch – powodują, że zaczynasz działać. Czasem „przy okazji” realizacji celu x osiągasz y (które często może być nawet lepsze niż x…). Tak jak pszczoła, której celem jest zbieranie nektaru przy okazji zapyla kwiatki, co jest znacznie ważniejsze niż to jej pierwotne zadanie. Buckmister Fuller, jeden z geniuszy XX wieku nazwał to zjawisko PRECESJĄ. 3. Cele wyostrzają wzrok. Dzięki nim zwiększa się Twoja umiejętność dostrzeżenia okazji związanej z celem. Taki filtr poznawczy, który z miliona informacji docierających do nas z zewnętrznego świata pomaga wyłowić kluczowe dla osiągnięcia tego celu. Poza tym cele: porządkują priorytety pomagają znaleźć rozwiązania sprawiają, że działasz, aby wygrać (a nie tylko żeby nie przegrać) powodują, że błahostki stają się mniej ważne inspirują, żeby w każdej sytuacji zastanowić się, jak to zdarzenie może pomóc w realizacji celu. Co jeszcze dodałabyś do tej listy? Fot. ...

Od tego zależy, czy skonczysz z sukcesem

Obserwując naturę zauważyłam, że początek każdego organizmu, i tego jednokomórkowego, i tego najbardziej skomplikowanego, jest bardzo podobny. Zaczyna się zawsze od jakiejś formy informacji, jaki ma się stać ten organizm kiedy się już rozwinie, ukształtuje, dorośnie. Na przykład u roślin mamy nasiono. Z nasiona trawy nie wyrośnie drzewo. W czasie rozwijania się kwiat nie może nagle zmienić zdania i stać się zbożem. I na odwrót. Na początku tworzenia człowieka mamy materiał genetyczny pochodzący od mamy i taty. Są w nim zawarte wszelkie informacje o tym, jaki to będzie organizm. Wielkość, kształt, kolor skóry, oczu, włosów, a także miliony innych cech. O tym własnie w moim rozumieniu mówi Stephen Covey w jednym z „7 nawyków skutecznego działania”: zaczynaj z wizją końca. Co to dla mnie oznacza?Zanim zacznę ROBIĆ, mam usiąść i POMYŚLEĆ, jak będzie to wyglądało kiedy już skończę. Siedzieć tak długo, aż w najdrobniejszych szczegółach będę wiedziała, jaki to będzie miało kształt, smak, zapach, wielkość, zasięg, brzmienie, jakie uczucia bedą temu towarzyszyć itd. Obojętne, czy chodzi o uszycie spódnicy, zrobienie ciasta, czy stworzenie nowego produktu. Co się stanie, gdy zacznę robić bez tej wizji końca? Mniej wiecej to samo, co wtedy, gdy zacznę robić ciasto i najpierw będę chciała, by to był jablecznik, potem stwierdzę, że wolałabym sernik, a na końcu będę chciała, żeby to było ciasto czekoladowe… Życzę Tobie i sobie, żebyśmy na początku realizacji naszych projektów i zadań miały wyraźną wizję końca.Żebyśmy wytrzymały pierwszy odruch rzucenia się w wir robienia, aż będziemy dokładnie wiedziały, co na końcu tej drogi chcemy...

Ile czasu poświęcasz na to co Ważne?

Ostatnie kilka dni zastanawiałam się nad tym, ile czasu poświęcam na to co WAŻNE.Ile spędzam czasu z Ważnymi dla mnie Ludźmi (i z pełną uwagą dla nich), ile czasu zajmują mi Ważne Projekty/Zadania/Sprawy/Myśli. W pracy i w domu… Aż się bałam zapisać to, co wyszło mi z moich przemyśleń. I choć pocieszałam się, że nie da się przez 100% czasu robić rzeczy Ważnych dla mnie, bo inne też są do życia potrzebne, to jednak trudno mi było ustalić zadowalającą dla mnie proporcję, do której bym aspirowała. Wiem, że tu nie ma właściwych i niewłaściwych odpowiedzi, że 10% może być równie dobre jak 60% i w różnych momentach w życiu te proporcje będą wyglądać inaczej… Ale wciąż i wciąż goni mnie myśl, że tak mało mam czasu, że nie chcę go marnować na to, co nieważne. A może najważniejsze z tych przemyśleń jest to, żebym w ciągu dnia kilka lub kilkanaście razy na chwilę się zatrzymała i spytała siebie:„Czy to co robię teraz jest naprawdę WAŻNE?„ Trzymam kciuki. Za właściwe proporcje tego co Ważne i pozostałych spraw. W Twoim życiu. I...
3 kroki do lepszego zarządzania czasem

3 kroki do lepszego zarządzania czasem

Fot. ToniVC, Flickr Co jakiś czas wraca do mnie temat zarządzania sobą w czasie. Tak, właśnie sobą w czasie, a nie czasem jako takim, ponieważ czasu jeszcze nikt nie widział i jest on tworem dość abstrakcyjnym, a zadania do zrobienia – całkiem konkretne Z tych rozmyślań wyłoniły się trzy zasady które kilkukrotnie mogą zwiększyć efektywność działania. A są to:ELIMINACJA, INTENCJA i SKUPIENIE. 1. ELIMINACJANie chodzi o to, żeby robić rzeczy właściwie, ale żeby robić WŁAŚCIWE rzeczy. Ze swojej listy rzeczy do zrobienia w pierwszym kroku wykreślam te, bez których da się przeżyć i zostawiam to, co najważniejsze i to, co najszybciej doprowadzi mnie do celu (pamiętająć o regule Pareto, że 20% działań daje 80% efektów). 2. INTENCJA Covey mówi o tym „Zaczynaj z wizją końca”. No właśnie – jaki jest cel mojego działania, co chcę dzięki niemu osiągnąć? Jak to ma wyglądać? Jak się będę czuła jak to zrobię?   3. SKUPIENIE Skoncenetrowanie 100% uwagi na jednym zadaniu i robienie do końca tego, co zaczęłam – daje mi zawsze zaskakująco dobry rezultat. Różnica w działaniu i efektach jest mniej więcej taka, jak między żarówką (rozproszone światło), a LASEREM (skupione). Zasady mogłabym mnożyć i każda dałaby kolejny etap poprawy własnej skuteczności, ale w myśl eliminacji, działania z intencją i skupiania się w 100% na jednym pozostanę przy tych. A która z tych zasad da Tobie największą korzyść?Wypróbuj i napisz jak Ci poszło!...
strona 5 z 10« pierwsza...34567...10...ostatnia »