Niech to będzie osobiste

Niech to będzie osobiste

Kiedy stawiasz sobie cel zadbaj o to, by był OSOBISTY.Osobisty, czyli zależny w 100% od Ciebie. Stawiając sobie cel typu „zrobię na nich wrażenie” sama sobie niejako strzelasz w kolano. Oddajesz władzę nad swoim życiem i szczęściem … komuś innemu.W takiej sytuacji może się zdarzyć, że stajesz na głowie nawet (czasem dosłownie), a „oni” ciągle nie są pod wrażeniem, ciągle niezadowoleni… Cel nie zostaje osiągnięty, choć włożyłaś w to tyle pracy, czasu i energii. Spróbuj inaczej.Zamiast „zrobię na nich wrażenie” Twoim celem może być na przykład „stanie się wyjątkowym ekspertem w dziedzinie xyz”. Teraz wszystko jest w Twoich rękach. Od Ciebie zależy, czy ten cel zrealizujesz. Dokładnie wiesz, co będziesz czuła, widziała i słyszała wtedy, gdy będziesz u celu. A na dodatek sama droga do osiągnięcia go będzie niesamowitym doświadczeniem i wyzwaniem dla Ciebie. Warto zadbać, by cel, który sobie stawiasz był zależny tylko od Ciebie.To może Ci dodać MOCY. I takich właśnie celów Ci życzę. cc:  black_eyes,...
Im mniej, tym więcej

Im mniej, tym więcej

Wiesz pewnie o tym, że należy sobie stawiać cele.Pytanie tylko ile celów potrzebujesz, by osiągać je szybko i skutecznie. Najlepiej jeden. Okazuje się, że im mniej mamy celów, tym lepiej je realizujemy. Badania pokazują, że przy jednym do trzech celów zazwyczaj udaje się zrealizować wszystkie. Przy czterech do dziesięciu celach średnio jeden lub dwa są realizowane. A gdy mamy więcej niż dziesięć celów? Zero! Trochę to przypomina odwrócone przysłowie: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. W wersji z celami brzmiałoby ono raczej: gdy jeden kucharz w sześciu restauracjach gotuje… możesz sobie wyobrazić efekt. No dobrze, a co jeśli faktycznie masz listę pięciu – dziesięciu celów?Jak wybrać ten jeden najważniejszy? Możesz na przykład zastanowić się które cele mają wpływ na realizację pozostałych. Np. cel dotyczący biegania trzy razy w tygodniu może jednocześnie wpłynąć na cel dot. wagi i spędzania czasu z Ważną Osobą (jeśli biegacie razem oczywiście). Warto wybrać cel, który w największym stopniu będzie miał pozytywny wpływ na realizację także pozostałych, których w danym momencie nie masz na celowniku. Życzę Ci, byś przy realizacji swoich celów była skupiona i skuteczna jak laser, a nie rozproszona jak zwykła żarówka cc: cliff1066™, flickr.com, obraz na zdjęciu: Jasper Johns, „Target”,...
Czego nie uczą w przedszkolu?

Czego nie uczą w przedszkolu?

Fot.  H-Huynh, flickr „Nagrody, jakie przynosi życie, czekają na końcu każdej drogi, a nie na początku, i nie jest mi dane wiedzieć, ile trzeba zrobić kroków, by osiągnąć cel.”Og Mandino Szkoda, że nie uczą tego w podstawówce. Albo w przedszkolu Nauka dla mnie z tego płynie taka, że jeśli chcę osiągnąć jakiś cel, to nigdy nie mogę się poddać. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Inaczej może być tak jak w historii gościa, który szukał złoto.Kupił kawałek ziemi i kopał. Kopał. Trwało to kilka lat.W końcu zrezygnował.Poddał się.Sprzedał kopalnię za grosze.A ten, co od niego kupił ją już wkrótce odkrył, że tamten zatrzymał się metr od olbrzymiej żyły złota. Morał: zawsze warto zrobić jeszcze jeden krok. Proste, ale nie...
Kto ugotował tę żabę?

Kto ugotował tę żabę?

Fot.jerryhsu2k , Flickr Pewnie słyszałaś kiedyś tę historię o żabie:kiedy wrzucano ją do wrzątku – od razu wyskakiwała,kiedy powolutku podgrzewano wodę, w której siedziała, aż do wrzątku – siedziała tam jakby nic się nie stało – i ugotowała się. Chcąc się uczyć na błędach tej żaby (i siebie samej, gdy jak ta żaba daję się ugotować) mogę robić dwie rzeczy: 1. Sprawdzać, czy dziś znowu weszłabym do tej wody Czy gdybym dziś, mając tę wiedzę którą mam dzisiaj, miała rozpocząć ten projekt, relację, podróż … znowu bym to zrobiła?Jeśli odpowiedź brzmi nie – woda jest już gorąca – pora się ewakuować 😉 2. Stosować „stopniowe podgrzewanie wody” wtedy, gdy chcę coś zmienić, a zwykłe próby kończą się niepowodzeniem Od wielu lat chciałam zacząć ćwiczyć. Postanowienia noworoczne, karnet do siłowni – to było jak wskakiwanie do wrzątku.W końcu zaczęłam z metodą stopniowego podgrzewania wody – od jednego brzuszka dziennie. Codziennie jeden więcej, aż doszłam do kilkudziesięciu. I tak jest od ponad pół roku. Codziennie Nie daj się ugotować.Gotuj to, co będzie Ci...
Na czym polega potęga celów?

Na czym polega potęga celów?

 Zastanawiałam się ostatnio nad tym, dlaczego cele działają? Dlaczego wszyscy guru od osiągania sukcesu w dowolnej dziedzinie tak podkreślają ważność etapu formułowania celów? Na czym polega ich fenomen, którego wielokrotnie doświadczyłam sama na sobie i w pracy z moimi klientkami? Oto kilka powodów: 1. Cele skupiają uwagę na tym, czego chcesz (a nie czego nie chcesz). A uwaga, obok czasu, jest jednym z Twoich najcenniejszych zasobów. Dzięki temu skupieniu uwagi wiesz w jakim kierunku zmierzasz i wiesz, co chcesz zastać jak tam dotrzesz. 2. Cele wprawiają w ruch – powodują, że zaczynasz działać. Czasem „przy okazji” realizacji celu x osiągasz y (które często może być nawet lepsze niż x…). Tak jak pszczoła, której celem jest zbieranie nektaru przy okazji zapyla kwiatki, co jest znacznie ważniejsze niż to jej pierwotne zadanie. Buckmister Fuller, jeden z geniuszy XX wieku nazwał to zjawisko PRECESJĄ. 3. Cele wyostrzają wzrok. Dzięki nim zwiększa się Twoja umiejętność dostrzeżenia okazji związanej z celem. Taki filtr poznawczy, który z miliona informacji docierających do nas z zewnętrznego świata pomaga wyłowić kluczowe dla osiągnięcia tego celu. Poza tym cele: porządkują priorytety pomagają znaleźć rozwiązania sprawiają, że działasz, aby wygrać (a nie tylko żeby nie przegrać) powodują, że błahostki stają się mniej ważne inspirują, żeby w każdej sytuacji zastanowić się, jak to zdarzenie może pomóc w realizacji celu. Co jeszcze dodałabyś do tej listy? Fot. ...
strona 4 z 12« pierwsza...23456...10...ostatnia »