Jak stworzyć życie, o jakim marzysz?

Jak stworzyć życie, o jakim marzysz?

Od wielu lat pracuję pomagam kobietom tworzyć życie, o jakim marzą. Zgodne z tym, co dla nich ważne. Wiele z nich spotykam w momencie wielkiej życiowej zmiany – gdy stają się mamami. Towarzyszę im w znajdowaniu sposobu na to, by połączyć macierzyństwo z innymi ważnymi obszarami: pracą, zarządzaniem domem, związkiem, zdrowiem, osiąganiem innych celów. Kiedyś robiłam to osobiście, potem stworzyłam wiele narzędzi pomagających dotrzeć do większej liczby osób: książkę „Mamy, wracamy”, Klub Przedsiębiorczych Mam, Forum Przedsiębiorczych Mam, Biznes Lab. Mam szczęście spotykać wiele kobiet, które mają odwagę i determinację, by postawić na siebie i tworzenie życia o jakim marzą. To mnie inspiruje i pokazuje, że to co robię ma sens. Jest jak kamyk rzucony w wodę, który tworzy fale sięgające o wiele dalej niż miejsce, w którym zetknął się z wodą.

Kiedy na III Forum Przedsiębiorczych Mam spytałam uczestniczek, która z nich chce, by jej dzieci były w życiu szczęśliwe i spełnione – wszystkie ręce szybko wystrzeliły w górę. Kiedy zapytałam, która z nich sama chce być szczęśliwa i spełniona – reakcja była wolniejsza, jakby po chwili wahania, rozmowy z samą sobą: czy to jest dla mnie możliwe, czy jestem wystarczająco dobra, czy dam radę… A przecież dobrze wiemy, że nie można dać dzieciom czegoś, czego same nie mamy.
Kim jesteśmy i jak podchodzimy do życia w znacznie większym stopniu decyduje o tym, jak nasze dzieci poradzą sobie w przyszłości, niż nasza wiedza w zakresie rodzicielstwa.” Brene Brown 1

To, kim jesteśmy, uczy dziecko więcej niż to, co mówimy, dlatego musimy być takimi, jakimi chcielibyśmy, aby stały się nasze dzieci.” Joseph Chilton Pearce

Czyli jeśli chcemy, by nasze dzieci były szczęśliwe i spełnione, to naszym podstawowym zadaniem jest życie właśnie takim życiem. To najprostsza droga, choć niestety nie łatwa. Prawda?

Żyjemy w wyjątkowych czasach. Nowe technologie, Internet, obfitość jedzenia, długość życia, najmniej wojen w historii ludzkości. O tym niestety nie dowiemy się w wiadomościach, bo byśmy wtedy ich nie chcieli oglądać. Być może czytasz ten tekst na ekranie telefonu, który ma prawdopodobnie większą moc niż superkomputery z lat sześćdziesiątych XX wieku, które umożliwiły lądowanie człowieka na Księżycu. Masz lepszy dostęp do informacji niż prezydent Stanów Zjednoczonych 20 lat temu. Czyż to nie jest niesamowite?

Na mnie to robi ogromne wrażenie. Tak jak osoby, które robią coś mimo wielkich trudności. Takie jak Angelika Chrapkiewicz-Gądek, która jako pierwsza w Polsce zaczęła nurkować mimo rdzeniowego zaniku mięśni i dotarła na wysokość 5100 m n.p.m. na Kilimandżaro (wyżej nie dotarł nikt poruszający się na wózku). Takie jak Helena Rubinstein 2– urodzona w Krakowie, która stworzyła słynną luksusową markę kosmetyczną oraz imperium sięgające od Melbourne po Londyn, Paryż i Nowy Jork, warte 100 mln dolarów w chwili jej śmierci w 1965 roku i zatrudniające 32 tysiące pracowników. Choć zaczynała bez grosza, nie znając języka, w obcym kraju, w czasach gdy kobiety nie miały praw wyborczych i kwitł antysemityzm. Pracowała jak wół, przez całe życie, ale jej wizja i determinacja pomogły jej pokonać wszystkie trudności. Takie jak moja babcia, wcześnie owdowiała, wychowująca szóstkę dzieci i prowadząca zakład kamieniarski (prywatną firmę w czasach głębokiej komuny). Patrzę na ich przykład i wiem, że w nas kobietach drzemie wielka moc.

Martwi mnie tylko, że ciągle wiele kobiet nie wie lub nie wierzy w to, że ma moc. Zbyt wiele chowa swoje marzenia do przysłowiowej szafy. Bo „wszyscy wokół mówią, że to bez sensu”. Bo dzieci, dom, mąż, teściowa. Bo nie wierzą, że dadzą radę, są wystarczająco mądre i dobre w tym co chcą robić. Bo się nie opłaca. Bo dobrze jest tak, jak jest.

Marzę o tym, by coraz więcej kobiet odzyskiwało swoją moc i głos. By nie wpadały w pułapkę rodem z małej syrenki i nie oddawały tego, co najcenniejsze (swojego głosu, swojej mocy) w zamian za miłość księcia. Ta bajka nie kończy się dobrze.

Zamiast tego zacznij tworzyć swoje życie takim, jakie chcesz, aby było.

Od czego zacząć? Na przykład od ćwiczenia:

Weź kartkę i coś do pisania. Albo odpal notatnik w telefonie / na komputerze. To ważne, żebyś pisała. Samo pomyślenie nie wystarczy. Nastaw minutnik na 5 minut.

Napisz jak chcesz, żeby wyglądało Twoje wymarzone życie. Jak wyglądałby Twój wymarzony dzień. Pamiętaj, że „kartka zniesie wszystko”, nie ma ograniczeń (poza tymi w Twojej głowie). Pisz.

Czas start. Zrób to teraz. Ja tu poczekam :)

Kiedy skończy się czas zrób pięć głębokich oddechów. Tak, jakbyś nadmuchiwała balon w swoim brzuchu. Wdech … wydech …

Na koniec dopisz jaki jeden mały krok wykonasz dzisiaj, aby to wymarzone życie stało się rzeczywistością. Tak mały, że wykonasz go z łatwością i będziesz mogła powiedzieć sobie: dobra robota!

Dotarłaś tutaj, więc gratuluję Ci! Jesteś na drodze do stworzenia życia z Twoich marzeń :) Co Ty na to?

 

 

  1. Brene Brown, Z wielką odwagą, Wyd. Laurum 2013
  2. Michele Fitoussi, Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza S.A.

Get Free Email Updates!

Zarejestruj się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. 100% inspiracji.

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.