Sześć dziennie

Fot. Digital Nomad/Flickr Od kilku dni ćwiczę coś, co niezwykle poprawiło moją efektywność (nie, nie uczę się obsługi koparki): Przepis na zwiększenie efektywności: Wieczorem (lub rano) wypisz 6 najważniejszych rzeczy, które chcesz osiągnąć następnego dnia (cele, priorytety na ten dzień). Ułóż je w kolejności od najważniejszego do najmniej ważnego. Kiedy będziesz rozpoczynać dzień zacznij od pierwszej i kontynuuj dopóki nie skończysz. Następnie kontynuuj z każdym numerem po kolei.  To, czego nie zrobisz – następnego dnia będzie automatycznie na górze Twojej listy. Rób tak przez 30 dni. Mój komentarz:Już po kilku dniach widzę efekty. Załatwiłam parę spraw, z którymi od dawna zwlekałam. Czasem zaczynam nie od najważniejszej, ale od najprostszej albo najszybszej do zrobienia rzeczy. Dzięki temu mogę ‚odhaczyć’, że już coś zrobiłam. To wzmacnia moją motywację i zwiększa satysfakcję Kluczowe jest w tym dla mnie skoncentrowanie się na danej rzeczy, co rozumiem jako nie zajmowanie się innymi sprawami dopóki tej nie dokończę. Ta myśl pozwala mi „trzymać się kursu” i nie przeskakiwać na inne zadania/czynności, dzięki czemu szybciej kończę to, co zaczęłam i np. szybciej wracam od fali surfowania w necie (kiedy miałam sprawdzić tylko jedną rzecz, a popłynęłam …)O co chodzi z tymi 30 dniami? O wyrobienie nawyku. Tyle trzeba, żeby się utworzyły i wzmocniły nowe „ścieżki” w naszym mózgu. Potem będzie łatwiej i bez zrobienia tej listy będzie jakby czegoś brakowało…I tego właśnie sobie życzę. I Tobie...

Kogo podziwiasz?

Na zdjęciu: Muhammad Yunus, źródło: blog.acumenfund.org Zastanawiałaś się kiedyś nad listą swoich bohaterów/mistrzów/idoli?Ja niedawno to zrobiłam, ale o tym za chwilę. Kto może znaleźć się na takiej liście TOP5? osoby żyjące i postaci historyczne (znane tylko Tobie bohaterowie z książek, filmów, gier ludzie i inne postaci (może być Kubuś Puchatek i Yoda też) przyroda ożywiona i nieożywiona (czyli rośliny, zwierzęta, przedmioty oraz inne takie … np. wodospad lub góry) firmy i organizacje  Ja na mojej liście skupiłam się na firmach/organizacjach i liderach.Oto ona: 1. Muhammad Yunus i jego Grameen Bank.Rozpowszechnił ideę mikrokredytów, czyli dawania biednym wędki zamiast ryby, a przy tym tworzenia firm odpowiedzialnych społecznie. Dzięki niemu miliony kobiet (98% kredytobiorców to kobiety) wydobyły swoje rodziny z biedy i zaczęły godnie(j) żyć. Wielki szacun! 2.  TED – Idee, które warto rozpowszechniać (Chris Anderson)Największe źródło inspiracji, na jakie dotąd trafiłam. Po prostu raj dla fanatyków idei, które zmieniły, zmieniają i zmienią świat. Uwielbiam!!! 3. Seth GodinPoprzez wnikliwe obserwacje które przekazuje w swoich wystąpieniach, na blogu i w książkach inspiruje do wyjścia przed szereg i realizacji śmiałych projektów, do wywrócenia nie tylko swojego świata do góry nogami (zanim świat wywróci nas … a jeśli się nie ruszymy, wywróci nas na pewno). Wychyl się! Teraz! 4. Apple i Steve JobsProdukty doskonałe, piękne, funkcjonalne i przełomowe.Za podnoszenie się po porażkach i robienie tego, co kocha. 5. FacebookZa to, że umożliwia zebranie 300 tys. zł w 3 tygodnie (akcja Zbieramy dla Maliny), znaleźć dawcę szpiku kostnego lub nowy dom dla psa. A to dopiero początek. Internet nie jest anonimowy z FB. 6. GoogleNie tylko za genialną wyszukiwarkę, ale też miejsce pracy gdzie przez 20%...

Dlaczego? Bo mogę!

Dlaczego?Nie lubię tego pytania.Ma w sobie coś takiego, że od razu przechodzę do defensywy.Zapędza w kozi róg.Podsyca poczucie winy. Ble … Czasem zdarza się, że słyszymy  takie „dlaczego?” od kogoś kto życzy nam dobrze, ale nie może zrozumieć pewnych naszych BEZSENSOWNYCH/niebezpiecznych/nieprzydatnych/nielogicznych (dla tej osoby oczywiście) działań.Dlaczego chcesz skoczyć ze spadochronem/jeździć motocyklem/nurkować?Dlaczego chcesz jechać do Afryki/Indii/Peru etc.?Dlaczego po raz dwudziesty oglądasz ten film?Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Teraz juz wiem, jak im odpowiadać (na głos lub w myślach):BO MOGĘ! I wiecie co? Niezależnie od dalszego ciągu rozmowy czuję się silniejsza. Czuję, że będę szła swoją drogą niezależnie od ich gadania Dlaczego piszę tego bloga nawet jeśli go nikt nie przeczyta?Bo mogę! I już PS. Inspiracją tego wpisu była dyskusja o motocyklach i ski-touringu zasłyszana w przerwie szkolenia. Dzięki...

Transformujących Świąt!

fot. sprengben, Flickr Życzę Ci, aby w te Święta rozpoczęła się również Twoja osobista transformacja.  Jaka? Taka, by Twoje życie stawało się każdego dnia lepsze niż dobre. Z serca,...

Ile trzeba pracować, aby osiągnąć sukces?

Seth Godin twierdzi, że nie ma absolutnie żdnego związku między sukcesem i liczbą przepracowanych godzin.  Jak to? Jak to możliwe? Ano nie pracujemy już w fabryce na akord.Zajmujemy się głównie podejmowaniem decyzji.A ich jakość rzadko idzie w parze z pracą po 18 godzin dziennie … A Ty ile...

Padłam na kolana!

Umiesz sobie wyobrazić chór złożony z 2000 śpiewaków z całego świata?Z 2000 osób, które się nigdy osobiście nie spotkały?Niemożliwe?A jednak! Eric Whitacre, kompozytor i dyrygent opowiada o tym projekcie i prezentuje fragment utworu „Sleep” zaśpiewany przez ponad 2000 osób, które umieściły swoje partie na YouTube.Oszałamiające?Trudno objąć to słowami.Zobacz...

Ile czasu poświęcasz na to co Ważne?

Ostatnie kilka dni zastanawiałam się nad tym, ile czasu poświęcam na to co WAŻNE.Ile spędzam czasu z Ważnymi dla mnie Ludźmi (i z pełną uwagą dla nich), ile czasu zajmują mi Ważne Projekty/Zadania/Sprawy/Myśli. W pracy i w domu… Aż się bałam zapisać to, co wyszło mi z moich przemyśleń. I choć pocieszałam się, że nie da się przez 100% czasu robić rzeczy Ważnych dla mnie, bo inne też są do życia potrzebne, to jednak trudno mi było ustalić zadowalającą dla mnie proporcję, do której bym aspirowała. Wiem, że tu nie ma właściwych i niewłaściwych odpowiedzi, że 10% może być równie dobre jak 60% i w różnych momentach w życiu te proporcje będą wyglądać inaczej… Ale wciąż i wciąż goni mnie myśl, że tak mało mam czasu, że nie chcę go marnować na to, co nieważne. A może najważniejsze z tych przemyśleń jest to, żebym w ciągu dnia kilka lub kilkanaście razy na chwilę się zatrzymała i spytała siebie:„Czy to co robię teraz jest naprawdę WAŻNE?„ Trzymam kciuki. Za właściwe proporcje tego co Ważne i pozostałych spraw. W Twoim życiu. I...

3 mity w zarządzaniu czasem

Fot. monkeyc.net/Flickr Czas to jeden z najcenniejszych zasobów, jakim dysponujesz. Pewnie dlatego chcesz go wykorzystywać jak najefektywniej. Warto wiedzieć, że kilka z szeroko rozpowszechnionych stwierdzeń tak naprawdę prowadzą w ślepą uliczkę…Te trzy mity, o których dzisiaj napiszę to: mit 1: Czasem można zarządzaćmit 2: Czas można oszczędzićmit 3: W przyszłości będziemy mieć więcej czasu mit 1: Czasem można zarządzaćWidziałaś kiedyś czas? Jak wygląda? Ile waży? Jaki ma kolor?Trudno stwierdzić, ponieważ czas jest pojęciem ABSTRAKCYJNYM. Możemy określić rzeczy i czynności związane z czasem (kalendarz, zegar, zmarszczki, dzień i noc itp.), ale nie sam czas. Jak zatem zarządzać czymś tak abstrakcyjnym? No właśnie.Proponuję przestać gonić tego gołębia na dachu, tylko złapać wróbla, czyli ZADANIA, które mamy do zrealizowania. Czas zacząć ZARZĄDZAĆ SOBĄ W CZASIE, zarządzać swoimi ZADANIAMI. To jest konkret! mit 2: Czas można oszczędzićByłoby miło, gdyby godzinę zaoszczędzoną dziś można było wykorzystać w dniu, gdy mamy zakończyć projekt i każda sekunda jest na wagę złota …Tak się niestety nie stanie Codziennie mamy do dyspozycji 24 godziny, czyli 1440 minut albo 86400 sekund.Dokładnie tyle.I choćbyśmy stanęły na głowie, to właśnie dokładnie tyle będziemy mieć. Ani sekundy mniej lub więcej.Pora włożyć między bajki, czyli tam gdzie ich miejsce, opowieści o oszczędzaniu czasu. mit 3: W przyszłości będziemy mieć więcej czasuMyślisz o tym, że wyśpisz się na emeryturze? Niestety nie zapowiada się na to (i wcale nie chodzi mi o to, że wiek emerytalny zapewne będzie podwyższony albo w ogóle system emerytalny się do tej pory rozsypie…).Kilkanaście lat temu dostawałaś kilka maili i sms’ów tygodniowo, nie było blogów, Facebooka, Twittera, a o internecie w komórce można było pomarzyć. Ile czasu dziś na to...

O hojnosci

Nie czekaj, aż zarobisz pierwszy milion, aby podzielić się z innymi.Nie czekaj, aż będziesz wiedzieć wiecejl, żeby uczyć.Zacznij teraz. Z tym, co masz.Nawet jeśli wydaje Ci się, ze nie masz niczego do zaoferowania, a może szczególnie wtedy, daj to co masz, swój czas, swój uśmiech, swój uwagę, albo po prostu słowo powiedziane lub napisane w smsie… Spacerujac dziś rano usłyszałam kogoś gwizdzacego Summertime.To było cudowne, przejmujące i trochę magiczne.Nie widziałam kto gwizdal, ale poczułam się wyjątkowo obdarowana, a uśmiech sam zakwitl na mojej twarzy. Nie czekaj. Już dziś hojnie obdaruj sobą...

O wytrwałości…

Chciałabym mieć wytrwałość jak Herminator… Nie, to nie literówka. Herminator to był przydomek Hermana Maiera, jednego z czołowych narciarzy alpejskich. Znany był nie tylko ze zdobycia wielu tytułów mistrzowskich, ale również powrotu do sportu i mistrzowskiej formy po wypadku, choć groziła mu amputacja nogi… Ile wytrwałości potrzeba, by stać się mistrzem?Według Malcolma Gladwella co najmniej 10.000 godzin treningu (więcej o tym przeczytasz w jego książce „Poza schematem”). I dotyczy to podobno każdej dziedziny. I sportu, i wirtuozerii, i zarządzania … Pewnie dlatego tak trudno stać się mistrzem w dziedzinie, która nie jest Twoją...

Możesz, jeśli myślisz że możesz

Możesz, jeśli myślisz że możesz. A jeśli myślisz, że NIE możesz, to … NIE możesz. Dlatego ja wolę myśleć, że mogę i na myśleniu nie poprzestawać, tylko jeszcze robić to co mogę. Miłego dnia! PS. inspiracją do tego posta był widok dwóch mężczyzn jeżdżących na nartach, którzy wyglądali mniej więcej tak: fot:...

Podziękuj, jeśli ktoś mówi Ci „NIE”

Fot. JKonig, Flickr Nie lubię, kiedy ktoś mówi mi „nie”. Czuję się wtedy … no sama wiesz jak. Nic przyjemnego. Dlatego do tej pory często rezygnowałam z różnych przedsięwzięć, pomysłów i marzeń. A gdybym tak, jak jeden z moich ulubionych autorów zaczęła dziękować tym, którzy mówią mi „nie”?Gdybym potraktowała to jako źródło inspiracji? Możliwość dopracowania pomysłu? Ulepszenia go, aby był ciekawszy? Znalezienia innego sposobu przekazania tych idei?Gdybym dzięki temu „nie” uznała dane przedsięwzięcie za bardziej ambitne i fascynujące? Warte mojego czasu i energii? Seth Godin pisze: „Zanim zaczniesz pomstować na ludzi, którzy nie akceptują Twojego następnego świetnego pomysłu, wpierw im podziękuj. Bez nich byłbyś przeciętniakiem.” Coś w tym jest.Ja zaczynam od dziś.A...

Dieta oczyszczająca

Fot.  Mattew Fang, Flickr Wiosna u progu, więc zaczyna się sezon na diety Szczególnie wiosną popularnością cieszą się różnego rodzaju diety oczyszczające i detox. Nie bez przyczyny, w końcu wiosna to czas odradzania się życia po zimowej hibernacji. Dziś i ja chcę moje trzy grosze w temacie diet dodać. I też będzie o oczyszczaniu, ale umysłu, nie ciała. Dieta oczyszczająca umysł?Tak, tak.Działa ożywczo jak szklanka wody na pustyni.Szczególnie dzisiaj, gdy w każdej sekundzie miliony informacji wołają o naszą uwagę. Gdy telewizja ma setki kanałów, pisane i czytane maile i smsy też w setkach można policzyć itd.To wszystko jest źródłem szumu, który wciąż nam towarzyszy. Kiedy w tle nie gra telewizor lub radio, a komputer nie wyświetla najświeższych aktualności na Facebooku lub Twitterze robi się nagle CICHO, jakbyśmy właśnie wyszły z hałaśliwej imprezy albo wyjechały z miasta do lasu.Ufffff…………… No właśnie! DIETA oczyszczająca, czyli NISKOINFORMACYJNA polega na wyeliminowaniu (całkowitym!!!!!) ze swojego dnia telewizji, radia, internetu (sic!), gazet, magazynów, a nawet książek. Niemożliwe?Możliwe.Spróbuj, a poczujesz się jak po urlopie…I daj znać jak Ci poszło...

3 kroki do lepszego zarządzania czasem

Fot. ToniVC, Flickr Co jakiś czas wraca do mnie temat zarządzania sobą w czasie. Tak, właśnie sobą w czasie, a nie czasem jako takim, ponieważ czasu jeszcze nikt nie widział i jest on tworem dość abstrakcyjnym, a zadania do zrobienia – całkiem konkretne Z tych rozmyślań wyłoniły się trzy zasady które kilkukrotnie mogą zwiększyć efektywność działania. A są to:ELIMINACJA, INTENCJA i SKUPIENIE. 1. ELIMINACJANie chodzi o to, żeby robić rzeczy właściwie, ale żeby robić WŁAŚCIWE rzeczy. Ze swojej listy rzeczy do zrobienia w pierwszym kroku wykreślam te, bez których da się przeżyć i zostawiam to, co najważniejsze i to, co najszybciej doprowadzi mnie do celu (pamiętająć o regule Pareto, że 20% działań daje 80% efektów). 2. INTENCJA Covey mówi o tym „Zaczynaj z wizją końca”. No właśnie – jaki jest cel mojego działania, co chcę dzięki niemu osiągnąć? Jak to ma wyglądać? Jak się będę czuła jak to zrobię?   3. SKUPIENIE Skoncenetrowanie 100% uwagi na jednym zadaniu i robienie do końca tego, co zaczęłam – daje mi zawsze zaskakująco dobry rezultat. Różnica w działaniu i efektach jest mniej więcej taka, jak między żarówką (rozproszone światło), a LASEREM (skupione). Zasady mogłabym mnożyć i każda dałaby kolejny etap poprawy własnej skuteczności, ale w myśl eliminacji, działania z intencją i skupiania się w 100% na jednym pozostanę przy tych. A która z tych zasad da Tobie największą korzyść?Wypróbuj i napisz jak Ci poszło!...
strona 22 z 29« pierwsza...10...2021222324...ostatnia »